Mandat za stłuczkę. 1000 zł to dopiero początek kwoty

Jaki jest mandat za stłuczkę? Warto się go wystrzegać, bo w sumie może on bardzo zaciążyć na naszej kieszeni. 1000 zł to dopiero początek pułapu, od którego naliczane są kary.

Stłuczka - mandat. Podstawowe kwestie 

Jaki mandat za stłuczkę? Przede wszystkim trzeba tu uporządkować kwestie terminologiczne. Otóż takie określenie może być używane w stosunku do zdarzenia drogowego, w którym żaden uczestnik nie poniósł śmierci, nie doszło do naruszenia czynności ciała lub rozstroju zdrowia. Nazywa się je poprawnie kolizją drogową. W uproszczeniu można uznać, że kolizje drogowe to te zdarzenia drogowe, w przypadku których nie można było dokonać kwalifikacji jako wypadku.

Pomiędzy stłuczką (kolizją drogową) a wypadkiem istnieje więc poważna różnica jeśli chodzi o skutki i ciężar gatunkowy. W przypadku kolizji drogowej uszkodzeniu ulega przede wszystkim mienie. Może to być samochód innego uczestnika, ale także ogrodzenie lub inne dobro. Kwestię kary za takie zdarzenie reguluje art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń, gdzie grozi się karą grzywny.

Mandat za stłuczkę na parkingu i nie tylko

Ile wyniesie nas mandat za stłuczkę na parkingu lub inne tego typu zdarzenie? Wiele zależy od okoliczności, ale konsekwencje mogą być niekiedy nieoczekiwanie wysokie. Dawniej było to 500 zł, ale zmiany w taryfikatorze wprowadzone w 2022 roku bardzo dały się kierowcom we znaki. Dlaczego? Spowodowana kolizja jest klasyfikowana jako zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dlatego nawet za stosunkowo niegroźną obcierkę możemy zapłacić przynajmniej 1000 zł.

Kara może być jednak wyższa, bo zostanie zwiększona o mandat za określone naruszenie prawa, którego sprawca dopuścił się przed spowodowaniem kolizji. Może być to więc np. 1000 zł za kolizję, powiększone o 200 zł z tytułu przejechania podwójnej linii ciągłej. To jednak tylko przykład, bo suma kar może być znacząco wyższa. Często jest to przy tym kwestia uznaniowa - zależy od woli i oceny policjanta.

Ile punktów karnych możemy zainkasować za kolizję drogową w 2023 roku? Nie należy zapominać o tym, że finanse to nie wszystko. Jedno zdarzenie tego typu może bowiem wypełnić sporą część limitu punktów karnych, które wolno nam jest posiadać na koncie. Kolizja drogowa po zmianach w taryfikatorze to przynajmniej 10 punktów karnych. Warto jednak pamiętać, że w połączeniu ze złamaniem zakazu wyprzedzania kierowcy grozi łącznie 20 punktów karnych tyle, że przyznane w dwóch mandatach z uwagi na limity. Nie dziwi więc, że co roku liczba wezwań policji do kolizji drogowych spada. 

Zobacz wideo Polskie przejścia dla pieszych są śmiertelnie niebezpieczne

Mandat za wypadek? Nie finanse są tu najważniejsze… 

Jaki w takim razie grozi mandat za wypadek? W świetle prawa chodzi o takie zdarzenie drogowe, w którym przynajmniej jeden uczestnik poniósł obrażenia ciała związane z uszkodzeniem czynności narządu ciała, rozstrojem zdrowia lub poniósł śmierć. 

W tym przypadku sprawa trafia do sądu i jest o wiele poważniejsza, bo jest to przestępstwo ścigane z urzędu. Chociaż konsekwencje finansowe nie ominą sprawcy, to grozi mu także kara więzienia. W przypadku wypadków sprawcy może grozić do 3 lat więzienia jeśli drugi uczestnik odniósł lekki lub średni ubytek na zdrowiu. Konsekwencje drastycznie rosną wtedy, gdy ktoś zginie. Wówczas sankcją może być kara nawet 8 lat pozbawienia wolności.   

Zobacz też: Mandat za zaśnieżony samochód. Może być bardzo dotkliwy

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.