Pijani tracą auta na potęgę. Pierwsze statystyki konfiskaty porażają

Każdego dnia od 14 marca policjanci zabierają pijanym kierowcom 21 samochodów. Wynik jest porażający. To świadectwo surowości nowych przepisów czy raczej dowód na to, że są naprawdę potrzebne w Polsce?

Tylko w 2023 r. pijani kierowcy spowodowali 1600 wypadków drogowych. To stanowi blisko 8 proc. ogólnej liczby tego typu zdarzeń. W ich wyniku zniknęło 251 osób, a 1741 zostało rannych. Podwójny gaz u prowadzącego auto oznacza zatem realne zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Zobacz wideo Karygodne zachowanie kierowcy Renault z Katowic

Konfiskata aut działa. Liczba pijanych spada jednak powoli

Nowe przepisy, które pozwalają na konfiskowanie pojazdu nietrzeźwego kierującego, miały zatrzymać tragiczne statystyki. Czy zatrzymały? Pierwsze dane dają cień nadziei, ale tylko cień. Pomimo działania drakońskiego prawa, policjanci w pierwszym kwartale 2024 r. zatrzymali 26 083 pijanych kierowców. Wynik jest zatem tylko o 6 proc. niższy od tego, który został zanotowany w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Imponować mogą jednak inne statystyki. Te dotyczące działania nowych przepisów. Konfiskata pojazdów pijanym nie działa? Błąd i to potężny. Działa i ma się świetnie. Jak powiedział nadkomisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji serwisowi Interia, tylko między 14 marca a 5 maja na poczet ewentualnych wyroków policjanci zabezpieczyli już 1078 samochodów. Te oczekują na parkingu depozytowym na sądowe rozstrzygnięcie.

Pijani tracą średnio 21 pojazdów każdego dnia. Tylko to dobrze czy źle?

1078 pojazdów zatrzymanych w ciągu 52 dni oznacza, że każdego dnia od 14 marca ujawnianych jest blisko 21 przypadków drastycznego przekroczenia przepisów w zakresie prowadzenia po alkoholu. Drastycznego, bo samochodu nie straci każdy pijany kierowca. Szansę na to mają przede wszystkim ci prowadzący, którzy:

  • w czasie jazdy autem mieli ponad 1,5 promila alkoholu,
  • spowodowali wypadek i mieli ponad 1 promil alkoholu,
  • prowadzili pojazd w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy.

Na powyższe statystyki można patrzeć w dwojaki sposób. Dla jednych będą one stanowić o drakońskim charakterze nowego prawa i być może konieczności jego zmiany. Dla innych natomiast będą jedynie dowodem na to, że w kwestii pijanych kierowców wiele jest do zrobienia. I w tych działaniach nie wolno się zatrzymywać. Szczególnie że na prawdziwy skutek nowej sankcji trzeba jeszcze trochę poczekać. Dopiero takie statystyki jak ta mogą bowiem unaocznić kierującym, że przepisy działają i stanowią o realnej karze.

Przepisy o konfiskacie auta będą nowelizowane. To uratuje auta pijanych?

W sprawie warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Rząd zapowiada zmiany w przypadku konfiskaty samochodów pijanych. Nie chodzi jednak o to, aby zlikwidować nową sankcję. Nowelizacja ma raczej pójść w kierunku zrezygnowania z obligatoryjności orzekania przepadku pojazdu mechanicznego. Kiedy łagodniejsze przepisy mogłyby zacząć obowiązywać? Trudno powiedzieć. Na razie jedynym pewnikiem jest zapowiedź. Nie ma żadnych konkretów.

Czy ewentualna nowelizacja miałaby szansę uratować przed utratą auta pijanych kierowców, którzy już stracili pojazd? Tylko w przypadku, w którym udałoby im się odciągać postępowanie do czasu wejścia w życie nowelizacji i sąd uznałby, że w danym przypadku spełnione są wszystkie przesłanki. Na to zatem lepiej nie liczyć.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.