Tafla lodu przebiła szybę i raniła kierowcę. Do takich zdarzeń prowadzi nieodśnieżenie naczepy

Lód osuwający się z naczep samochodów ciężarowych stwarza realne zagrożenie w ruchu drogowym. Przekonał się o tym kierowca Scanii, kiedy mijał się na zakręcie z inną ciężarówką. Spadająca tafla lodu przebiła czołową szybę pojazdu i raniła mężczyznę w twarz.

Zimą kierowcy muszą pamiętać o odpowiednim przygotowaniu pojazdów do drogi. Nadwozie musi zostać odpowiednio oczyszczone. Oświetlenia nie powinien przykrywać śnieg, a na dachu auta czy na naczepie pojazdu ciężarowego nie można pozostawić zalegającego białego puchu oraz lodu. Zgodnie z prawem o ruchu drogowym (artykuł 66 ust.1 pkt 1 i 5) każdy pojazd uczestniczący w ruchu drogowym ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadącym lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę oraz zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy. Więcej zimowych porad dla kierowców znajdziesz na Gazeta.pl.

Tafla lodu zraniła kierowcę ciągnika siodłowego

Za przykład poważnego zaniedbania może posłużyć zdarzenie, które miało miejsce 11 stycznia na drodze krajowej numer 27 w powiecie żarskim (woj. lubuskie). Podczas wymijania się dwóch ciężarówek na zakręcie, z naczepy jednej z nich tafla lodu spadła na drugi pojazd. Ciężki element uderzył z dużą siłą w ciągnik marki Scania i przebił przednią szybę. Zmarzlina oraz odłamki szkła raniły kierowcę. Policjanci w komunikacie prasowym poinformowali, że mężczyzna z obrażeniami twarzy został przetransportowany do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Mundurowi przekazali także, że kierowca odpowiedzialny za nieprzygotowanie ciężarówki do drogi teraz odpowie przed sądem.

Jakie konsekwencje grożą kierowcy za zaniedbania

Naruszenie artykułu 66 ust. 1 pkt 1 i 5 może skutkować grzywną w wysokości nawet do 3 tysięcy złotych. W przypadku, gdy nieodśnieżony pojazd przyczyni się do spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym innym uczestnikom ruchu lub pasażerom, kierujący naraża się na kolejne konsekwencje prawne z artykułu 86 §1 kodeksu wykroczeń, które przewidują mandat karny nie niższy niż 1500 złotych lub sprawa może być skierowana do sądu. Kiedy pokrzywdzony poniesie poważne obrażenia, a zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako wypadek, sprawca odpowie za przestępstwo z artykułu 177 kodeksu karnego, za które może grozić do 3 lat pozbawienia wolności, a kiedy następstwem wypadku jest śmierć, nawet do 8 lat więzienia.

Zobacz wideo Śnieg na samochodzie. Mandat może wynieść 3 tys. zł
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.