Dlaczego kierowcy na autostradzie włączają światła awaryjne? Nie chodzi o podziękowanie

Światła awaryjne na autostradzie to nie sposób na dziękowanie za uprzejmość. Ten sygnał jest zarezerwowany dla innej sytuacji drogowej. Gdy pozostali kierujący źle go odczytają, może się pojawić naprawdę poważny problem.

O zasadach ruchu drogowego, w tym o slangu kierowców, opowiadamy także w innych materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Kierowcy starają się pamiętać o kulturze drogowej. Gdy ktoś ułatwi im wyprzedzanie, dziękują. Jeżeli ktoś pozwoli im włączyć się do ruchu w korku, również dziękują. I podobne zasady obowiązują także na autostradach. Sama kultura drogowa problemu nie stanowi. To dobre zjawisko. Problem odnosi się do innej kwestii. Chodzi o sposób dziękowania.

Zobacz wideo Tak wygląda wyścig słoni. Od 1 lipca kierowcy ciężarówek nie mogą tak wyprzedzać

Światła awaryjne to informacja o zagrożeniu, a nie podziękowanie

W opinii większości kierowców podziękowaniem jest włączenie świateł awaryjnych. Tak, żeby mignęły kierunkowskazami ze dwa, trzy razy. To jednak poważny błąd. Bo ten sygnał jest zarezerwowany dla innej sytuacji drogowej. Za pomocą świateł awaryjnych, kierujący jadący z przodu ma ostrzegać tych jadących z tyłu o wystąpieniu zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego lub np. poważnym spowolnieniu ruchu w danym punkcie. Widząc światła awaryjne, kierowca powinien instynktownie hamować, a nie uśmiechać się i podkreślać kulturę innego prowadzącego.

Zarezerwowanie świateł awaryjnych dla poważnego ostrzeżenia dotyczy w szczególności tras szybkiego ruchu. Im wcześniej kierowca jadący z prędkością np. 140 km/h dowie się, że przejazd został zakorkowany, tym szybciej zacznie hamować. Dzięki temu zredukuje prędkość do zera i nie wystąpi ryzyko kolizji. A warto pamiętać o tym, że kierowca jadący drogą szybkiego ruchu nie tak szybko dostrzeże zator drogowy. Po pierwsze z uwagi na prędkość. Po drugie z uwagi na złudzenie optyczne. Dla niego stojące auta mogą nadal znajdować się w ruchu. Dlatego sygnał ostrzegawczy jest tak ważny.

Przyjmując zatem ten schemat, może się okazać, że kierowca zacznie automatycznie hamować w odpowiedzi na podziękowanie. To tworzy realne zagrożenie. Osoby jadące z tyłu, mogą nie mieć bowiem czasu na reakcję.

Jak dziękować kierowcom na autostradach i ekspresówkach?

No dobrze, a więc na koniec materiału nieco "normalizacji" zasad. W tym celu warto odpowiedzieć na dwa dodatkowe pytania.

  • Kiedy można dziękować za uprzejmość innemu kierowcy światłami awaryjnymi? Przede wszystkim wtedy, gdy kierowca porusza się w ruchu miejskim np. w korku. Tak może podziękować kierującemu, który wpuścił go z podporządkowanej, ewentualnie umożliwił zmianę pasa ruchu. Tu nie ma zagrożenia.
  • Jak dziękować za uprzejmość podczas jazdy drogą szybkiego ruchu? Na autostradzie i drodze ekspresowej lepiej przyjąć inną zasadę. Podziękowaniem może być włączenie prawego, lewego i prawego kierunkowskazu. Takie zachowanie nie zmyli innych kierujących. A prowadzący, który wyświadczy wam przysługę, będzie doskonale wiedział, o co chodzi.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.