Rajd Argentyny | Siódma wygrana Citroëna

Na mecie Rajdu Argentyny  po raz 6. z rzędu zwycięstwo świętowali Sébastien Loeb i Daniel Elena. Siedmiokrotni Mistrzowie Świata wyszli na prowadzenie na ostatnim odcinku specjalnym rajdu, po wcześniejszym odrobieniu minutowej kary, otrzymanej w I etapie. Sébastien Ogier i Julien Ingrassia, pomimo dachowania na najdłuższym oesie rajdu, zajęli ostatecznie 3. miejsce

Rajd Argentyny (26-29 maja 2011)

Trzeci, ostatni etap Rajdu Argentyny zaczął się bardzo nietypowo: od liczącego ponad 48 kilometrów oesu rozpoczętego o wschodzie słońca. Załogi, zbudzone o godzinie piątej rano, miały do pokonania krótki fragment trasy dojazdowej z parku serwisowego w Villa Carlos Paz drogą z Ascochinga na start najdłuższego odcinka specjalnego w dotychczasowej części bieżącego sezonu.

Liderzy rajdu Sébastien Ogier i Julien Ingrassia, pierwsi na drodze, pojechali ostrożnie, gotowi poświęcić nieco czasu ze swojej przewagi wynoszącej 43,7 s. Jednak na ostatnim kilometrze tego maratonu w efekcie za głębokiego cięcia zakrętu ich Citroën DS3 WRC rolował, doznając uszkodzeń.

To był głupi błąd. Popełniłem go w chwili, gdy pozostawało już tylko spokojnie dowieźć do mety wywalczone wcześniej prowadzenie. Na jednym z zakrętów zauważyłem możliwość cięcia, z którym przesadziłem. Skończyło się to koziołkowaniem. Na szczęście byliśmy w stanie jechać dalej, ale samochód został uszkodzony. Nie licząc drobnych wgnieceń, padło wspomaganie kierownicy, mieliśmy rozbitą przednią szybę i urwany tylny spojler - komentował szczerze Ogier po dotarciu do mety oesu.

Sébastien Loeb I Daniel Elena, startujący jako trzecia załoga, szybko zauważyli, że charakter trasy nie ułatwia im uzyskiwania przewagi czasowej nad Mikko Hirvonenem.

Było bardzo wilgotno, a do tego mgła ograniczała widoczność. W takich warunkach pierwsze auto na trasie nie traci wskutek odkurzania trasy. Pierwsze międzyczasy pokazywały, że nie odrabiamy nic z naszej straty do Mikko. Aby wysunąć się w klasyfikacji przed niego, musieliśmy cisnąć bardzo mocno, z dużym ryzykiem - opowiadał zwycięzca pięciu poprzednich edycji Rajdu Argentyny, który na mecie pierwszego oesu dnia zdołał wyjść na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Na trzech ostatnich oesach, liczących w sumie tylko ok. 18 km jazdy na czas, Sébastien Ogier usiłował obronić prowadzenie. Przed startem do Power Stage pozostało mu 3,3 s przewagi nad Sébastienem Loebem i 5,7 s. nad Mikko Hirvonenem.

To była prawdziwa tortura. Na ostatnim oesie czułem, że nie mam już sił trzymać kierownicy w rękach. Bez wspomagania prowadzenie auta stało się niewiarygodnie ciężkie. Obrona szans na zwycięstwo okazała się niemożliwa  - komentował Ogier.

Sébastien Loeb i Mikko Hirvonen wykorzystali jego problemy, awansując po jednej pozycji, ale francuski kierowca pomimo spadku na trzecie miejsce, zaliczył ważne punkty dla siebie i zespołu.

Przynajmniej zespół nie stracił zbytnio wskutek mojego błędu - mówił Ogier na mecie.- Sytuacja w klasyfikacji producentów nie wygląda źle. Natomiast indywidualnie, w klasyfikacji kierowców, nie mogę zaliczyć tego rajdu do udanych. Jestem bardzo rozczarowany!

Sébastien Loeb, zmuszony do ataku aż do samej mety, na ostatnim odcinku specjalnym wyprzedził swojego kolegę z zespołu i zachował przewagę 2,4 s. nad Mikko Hirvonenem.

Po otrzymaniu w piątek minuty kary nie liczyłem już zbytnio na zwycięstwo w tym rajdzie - przyznawał Loeb.- Pomimo tego, stale, bardzo intensywnie atakowaliśmy, by nawiązać kontakt z czołówką, a potem, by pokonać Hirvonena. To kolejny rajd, w którym wszystko rozstrzygnęło się w samej końcówce. Jak widać, mam szczęście do Rajdu Argentyny!
Wyobrażam sobie, jak on musiał się czuć. Nie raz przeżywałem coś podobnego. To bardzo frustrujące i rozczarowujące, ale cóż, czasami takie błędy po prostu się zdarzają. Ważne, że Ogier był w stanie dotrzeć do mety i dowieźć do niej trzecie miejsce. To w końcu pozycja na podium, ważny wynik dla zespołu - powiedział Sébastien Loeb, odnosząc się do dramatu swojego kolegi.

W ten sposób Citroën kontynuuje swoją triumfalną serię sukcesów w Argentynie, trwającą od 2004 roku.

Nieoficjalna klasyfikacja końcowa na mecie Rajdu Argentyny

1. S. Loeb / D. Elena Citroën DS3 WRC 4h03:56,9 2. M. Hirvonen / J. Lehtinen Ford Fiesta RS WRC +2,4 3. S. Ogier / J. Ingrassia Citroën DS3 WRC +7,3 4. P. Solberg / C. Patterson Citroën DS3 WRC +32,6 5. M. Ostberg / J. Andersson Ford Fiesta RS WRC +5:16,8 6. F. Villagra / J. Perez Companc Ford Fiesta RS WRC +6:48,5 7. JM. Latvala / M. Anttila Ford Fiesta RS WRC +11:34,5 8. M. Wilson / S. Martin Ford Fiesta RS WRC +13:32,7 9 H. Paddon / J. Kennard Subaru Impreza +25:43,8 10. P. Flodin / M. Andersson Subaru Impreza +33:34,1

źródło:  Citroën

Iwona Petryla

zobacz także:

Rajd Argentyny | Ogier na prowadzeniu, Kościuszko drugi

Rajd Argentyny | Kościuszko z drugiego na piąte

Rajd Argentyny | Loeb prowadzi, Kościuszko 7. w PWRC

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.