Wywiad | Łacisz - profesor od Kia Lotos Race

Ojciec trzech synów, który wyścigi ma po prostu we krwi. W klasyfikacji cyklu Kia Lotos Race obecnie zajmuje drugie miejsce. Ale Zbigniew Łacisz ciągle ma szansę na zwycięstwo!

Zbigniew Łasisz ma 32 lata i pochodzi z Gliwic. W motorsporcie zadebiutował jako 19-latek za kierownicą  Opla Astry Gsi. Obecnie jest instruktorem doskonalenia techniki jazdy w Szkole Jazdy "Lanette", która jest zarazem jego sponsorem w tegorocznej rywalizacji Kia Lotos Race.

Jeśli chodzi o ściganie w pucharach Kia, to Łacisz jest istnym profesorem. Na swym koncie ma tytuł Mistrz Polski Kia Lotos Cup 2008. A w tegorocznej rywalizacji na torach aż 4 razy wygrywał w ramach Wyścigowych Mistrzostw Polski Kia Picanto.

Teraz jest już gotowy na kolejny triumf - tym razem w Brnie.

Co pociąga cię w wyścigach? Jak mówił mój idol Ayrton Senna wyścigi są po prostu częścią mnie - mam je we krwi. Uwielbiam rywalizację na torze, dążenie do perfekcji w pokonaniu każdego zakrętu i okrążenia. Wyścigi to jednak coś znacznie więcej niż sama jazda po torze. Spędzamy po kilkadziesiąt dni w roku na różnych torach w towarzystwie ludzi, którzy mają wspólną pasję - jest wspaniała atmosfera.

Dlaczego wziąłeś udział w Kia Lotos Race? Wybór był dość prosty ponieważ Kia Lotos Race to obecnie jedyna w kraju markowa seria wyścigów samochodowych. Ścigamy się identycznymi samochodami, więc o sukcesie nie decyduje przewaga sprzętowa, a umiejętności kierowcy i detale w przygotowaniu samochodu.

Mówią o tobie "Profesor". Czy faktycznie jesteś najbardziej doświadczonym zawodnikiem w całym cyklu? Jeśli chodzi o ilość przejechanych wyścigów to na chyba tak. Myślę jednak że na "profesora" zapracowałem sobie równą taktyczną jazdą podczas zawodów.

Jak przygotowujesz się do startów? W tym sezonie trenuję praktycznie tylko bezpośrednio przed zawodami podczas oficjalnych treningów. Niestety, brak czasu i ograniczony budżet nie pozwalają na więcej. Na co dzień staram się dbać o kondycję. Uprawiam różne sporty - głównie pływanie i bieganie.

Co jest ważniejsze w tych zawodach: taktyka czy przygotowanie sprzętu? W pucharach markowych z całą pewnością więcej zależy od taktyki i techniki kierowcy niż od sprzętu- o ile ten nie zawodzi. Nie jest tak, że przygotowanie auta się nie liczy. Mówimy tu jednak o detalach tj. geometria zawieszenia czy ciśnienie w oponach pozwalających "urwać" dziesiąte części sekundy na okrążeniu.

Przez długi czas byłeś liderem, teraz z klasyfikacji wyprzedza cię 16-latek. Co było powodem utraty pierwszego miejsca? W Słowacji na polach startowych silnik przestał pracować na 2 cylindry. Po zjeździe do boxów okazało się, że to niemal kopia sytuacji z Poznania, czyli problem z cewką zapłonową. Tym razem naprawia zajęła 3minuty, jednak miałem już okrążenie straty i dojechałem ostatni. W drugim wyścigu udało mi się powtórzyć wyczyn z Poznania. Wyprzedziłem większość rywali łącznie z najgroźniejszym konkurentem- Bartkiem Mireckim. Byłem już na trzeciej pozycji z realnymi szansami na walkę o zwycięstwo. Wtedy doszło do kolizji z próbującym mnie wyprzedzić zawodnikiem i mimo utrzymania się na torze musiałem przejechać przez boxy- otrzymałem karę drive-trough. W mojej ocenie kara nie była słuszna, a punkty znowu uciekły.

Jaki plan na ostatnią rundę? Zamierzam się maksymalnie skoncentrować i pilnować Bartka Mireckiego. Wystarczy, że oba wyścigi ukończę przed nim. Nie muszę specjalnie ryzykować i walczyć o zwycięstwo w wyścigu. Mam 2 punkty straty - do zdobycia jest 140 punktów, więc wszystko może się jeszcze zdarzyć - oby tylko samochód wytrzymał trudy obu wyścigów. Dziękuję za rozmowę.

ZOBACZ TAKŻE:

Kia Lotos Race | Wszystko rozstrzygnie się w Brnie

Kia Lotos Race | IV runda Dobrowolskiego i Sudoła

Kia Lotos Race | Tor Slovakiaring - filmy

Więcej o:
Copyright © Agora SA