Rekordowa Sienna Nagórskiego

Tomasz Nagórski wygrał IX rundę Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, rozgrywaną w sobotę na Ziemi Kłodzkiej. Kierowca Subaru Imprezy WRX w barwach 4Turbo triumfował na obu podjazdach wyścigowych i  ustanowił nowy rekord trasy w Siennej

Wyścigi górskie w Siennej rozgrywane są już od 10 lat. Licząca 2770 metrów trasa uznawana jest za jedną z najtrudniejszych technicznie, ale zarazem także najbardziej malowniczych. W tym roku 75 zawodników, którzy zgłosili się do rywalizacji na Ziemi Kłodzkiej ma jednak dodatkowo utrudnione zadanie.

Droga wojewódzka nr 392 na której rozgrywane są zawody nie jest w najlepszym stanie, w porównaniu z innymi podobnymi trasami w Polsce, na których odbywa się ściganie. Po zimie została tylko połatana, przez co nawierzchnia jest dość podbijająca. Spełniła jednak wszelkie wymogi przepisów PZM dotyczących homologacji okazjonalnego toru wyścigowego - tłumaczy Janusz Marnik z Automobilklub Ziemi Kłodzkiej, dyrektor zawodów w Siennej.

W tym roku frekwencja w Siennej dopisała wyjątkowo, bo lista zgłoszeń zakończyła się na 75 pozycji. Do rywalizacji zgłosiła się cała czołówka GSMP oraz zawodnicy z Wyścigowego Pucharu Polski, którzy startują tutaj po raz pierwszy.

Umiejętności kierowców i przygotowanie sprzętu,  w znacznym stopniu, zweryfikował już sobotni, pierwszy podjazd treningowy do IX rundy. Na szczęście obyło się bez interwencji służb ratowniczych, ale zawodnicy wypadali z trasy niemal raz po raz. Lepiej już było na drugim treningu, który poszedł znacznie szybciej.

Wśród tych, którzy zaliczyli przygody znaleźli się m.in. Grzegorz Kozioł, Rafał Grzesiński, Tomek Senkowski, Andrzej Szepieniec, Konrad Tadla oraz Daria Dziwisz.

Niebywałych emocji dostarczyły jednak podjazdy wyścigowe. Z rekordem trasy wynoszącym dotąd 1:30,921 pożegnał się wielokrotny Mistrz Polski w GSMP Mariusz Stec, który pod tym względem królował w Siennej od czasów Pawła Dytki. Niestety, z powodu awarii Mitsubishi Lancera Stec rozstał się także z rywalizacją w Siennej. Stało się to już na pierwszym podjeździe.

W pięknym stylu zwycięstwo na Ziemi Kłodzkiej podczas  IX rundy GSMP wywalczył Tomasz Nagórski w Subaru Imprezie WRX, który ustanowił także rekord trasy.

Nie mogłem pojechać wolniej, po pierwsze goniłem Różową Panterę Aleksandra Michałowskiego, a po drugie uciekałem przed czarnym potworem Tomasza Mikołajczyka - żartował  Tomasz Nagórski z 4Turbo Team, odbierając puchary za zwycięstwo w generalce, grupie i klasie.

Drugie miejsce zajął Tomasz Mikołajczyk w groźnie wyglądającym Mitsubishi Lancerze Evo 9 Ultraleggera. Właściwie to on pokonał rekord Mariusza Steca, przemierzając trasę w czasie 1:30,799. Jednak z triumfował krótko, bo startujący po nim Nagórski poprawił ten wynik na 1:29, 762. Po dwóch podjazdach Mikołajczykowi do Nagórskiego zabrakło 1,712 s.

Na miejscu trzecim sklasyfikowany został Aleksander Michałowski w różowo-czarnym Mitsubishi Lancerze HKS z Różową Panterą na przednim zderzaku. On do lidera stracił łącznie 4,050.

Wśród zawodników z Wyścigowego Pucharu Polski w sobotę królował Bartosz Palusko w BMW M3.

W niedzielę na trasie rozegrana zostanie druga cześć zawodów - X runda GSMP.

ZOBACZ TAKŻE:

Rajd Estonii | Nadbałtycki trening Polaków

Rajd Bosforu | Sołowow wiceliderem Mistrzostw Europy

Wybiorą najlepszego mechanika

Więcej o:
Copyright © Agora SA