Ford Mondeo Hybrid - najnowsza odsłona witalnego 27-latka

Choć Ford Mondeo ma już 27 lat, nadal cieszy się niesłabnącą popularnością i gronem wiernych fanów. Model ma się całkiem dobrze, a jego długa historia zawiera między innymi rolę w filmie o Jamesie Bondzie. Ale wróćmy na ziemię. Najnowsza odsłona zyskała bardziej zdecydowany i atrakcyjny design oraz ekologiczną wersję hybrydową. Zanim jednak zajmiemy się Fordem Mondeo Hybrid, przejedźmy się przez historię tego popularnego modelu. Zapewniamy, że jest tego warta.

Mondeo od początku był dla marki Ford bardzo ambitnym przedsięwzięciem. Producent wydał oszałamiającą sumę 6 miliardów dolarów na rozwój i wprowadzenie do produkcji tego modelu auta. Był to prawdopodobnie największy budżet, jaki kiedykolwiek przeznaczono na opracowanie jednego modelu auta. Stawka była wysoka. Projekt prowadzony wspólnie przez oddziały firmy w Europie i Stanach Zjednoczonych miał na celu stworzenie auta, które spodobałaby się zarówno na starym kontynencie, jak i za oceanem.

SOS! Poprawić PR! - trudne początki modelu Mondeo

W 1990 roku inżynierowie z brytyjskiego Essex, gdzie mieściła się siedziba projektu zakodowanego pod nazwą CDW27, otrzymali serię mocnych, ale na szczęście motywujących ciosów. Nowy Ford Escort, który dopiero co zaliczył swój debiut, spotkał się z falą krytyki za dość przeciętne wrażenia z jazdy. Tymczasem jego bezpośredni rywal, Nissan Primera, szybko stał się liderem w klasie samochodów rodzinnych, pozytywnie zaskakując kierowców pod względem prowadzenia. Sygnał był oczywisty – trzeba było poprawić PR marki i znacznie odmienić oblicze nowego modelu!

Udało się! Już pierwsze recenzje Mondeo wskazywały na doskonałe prowadzenie samochodu. Wraz z napędem na przednie koła zastosowano zupełnie nowe przekładnie i systemy zawieszenia z przednimi i tylnymi ramami pomocniczymi, które gwarantowały świetne prowadzenie i komfort jazdy. Opinie ze strony ekspertów były entuzjastyczne. Recenzenci pisali, że w kategorii średniej wielkości samochodów, nie znajdziesz lepszego niż Mondeo. W 1994 roku nowa duma Forda pokonała Citroena Xantia, stając się europejskim samochodem roku.

Człowiek jeżdżący Mondeo

Ford Mondeo miał również swój epizod polityczny. Jakiś czas później „człowiek jeżdżący Mondeo" stał się ważną figurą w kampanii ówczesnego lidera Partii Pracy Tony’ego Blaire’a. W swoim pamiętnym przemówieniu z 1996 roku przyszły premier Wielkiej Brytanii przedstawił postać „typowego, niezdecydowanego wyborcy", którego ojciec głosował na Laburzystów, ale kiedy udało mu się niejako awansować społecznie: kupić mieszkanie, samochód (Forda Mondeo właśnie), stał się zwolennikiem Torysów. Laburzyści potrzebowali takiego bohatera, żeby zmienić swoje wzorce głosowania i w efekcie zdobyć władzę. No i udało się. Już rok później Partia Pracy wróciła do władzy.

„Człowiek jeżdżący Mondeo” w pierwszej połowie lat 90. miał do wyboru 4-cylindrowe silniki 1,6-, 1,8- i 2-litrowe lub 2,5-litrowe V6, a nawet – już wtedy – opcję napędu na 4 koła. Modele sprzedawane na europejskim rynku produkowane były w Belgii i jako pierwsze w historii wyposażone zostały w poduszkę powietrzną kierowcy nawet w najtańszych modelach. Choć zapowiadało się świetnie, ten niezwykle popularny model Forda cierpiał na jedną dolegliwość. Jej imię to „banalność”. Zwłaszcza że za niewiele więcej, można było wówczas kupić BMW serii 3. Potrzebny był kolejny lifting, który znów zdał egzamin!

W latach 1993-1995 sprzedano prawie 334 000 modeli Mondeo. Był to najlepszy czas na poważny lifting, niezbędny dla utrzymania zainteresowania wśród klientów. Do 1999 roku sprzedano jeszcze około 389 000 egzemplarzy.

Ford Mondeo Hybrid

Po tej krótkiej nocie historycznej czas na szybki skok w teraźniejszość. Najnowsza odsłona Mondeo to klasyczna hybryda, czyli rzecz jak najbardziej na czasie, idąca w parze z nową filozofią marki. Ford w 2020 roku przypuścił potężną ofensywę, wyposażając aż 14 modeli aut w alternatywny napęd. Plany firmy są o wiele bardziej ambitne. Do 2021 amerykański gigant zamierza wypuścić na europejski rynek aż 19 nowych hybryd. To bardzo śmiały ruch, ale też potrzebny i z racji na coraz większy nacisk społeczny na promowanie ekologii, skazany na sukces.

Hybrydowy Mondeo chwalony jest za całkiem niezłe osiągi. Silnik benzynowy wspierany jest przez jednostkę elektryczną dając autu moc systemową 187 koni mechanicznych. Moment obrotowy napędu spalinowego to 173, zaś elektrycznego - 240 Nm.

Ford wprowadził wiele ulepszeń do swojego systemu hybrydowego, żeby benzynowo-elektryczne Mondeo było jeszcze lepsze w prowadzeniu i bardziej ekonomiczne. Udało się. Napęd tego niemałego samochodu jest na tyle cichy, że kabina wydaje się oazą spokoju. Z przodu ulokowano 2,0-litrowy silnik benzynowy, a z tyłu – silnik elektryczny napędzany akumulatorem.

Więcej na temat samochodów elektrycznych Forda: https://www.ford.pl/oferta/znajdz/samochody-elektryczne???????

Ford Mondeo – testujemy hybrydę

Pierwszego dnia korzystania z hybrydowego Mondeo kierowca jeździ nim jak konwencjonalnym, spalinowym samochodem. Jednak później, krok po kroku, pojazd sam zaczyna zachęcać do bardziej efektywnej jazdy. Ta ekonomia wkrada się do świadomości użytkownika i kształtuje jego podejście do korzystania z pojazdu. W końcu okazuje się, że jazda nie polega wyłącznie na dotarciu z punktu A do B, lecz także na wykorzystaniu szansy na naładowanie akumulatora. Chodzi o jazdę na tyle świadomą, by pozyskać energię elektryczną tam, gdzie to możliwe i najlepiej wykorzystać technologię hybrydową.

Ładowanie regeneracyjne podczas hamowania i jednostka napędzana benzyną gwarantują długa i efektywną jazdę. W miarę jak technika prowadzenia staje się coraz bardziej dopasowana do specyfiki prowadzenia tego typu samochodów, kierowca dostrzega pozytywne efekty zużycia paliwa – szczególnie jak na tak duży „kawałek metalu”.

Użytkownicy cenią Mondeo w wersji hybrydowej za niskie zużycie paliwa. Jednostajna jazda drogą szybkiego ruchu pozwala na uzyskanie 6-6,5 l/100 km. Dociskając do 90 km/h na zwykłej drodze, spalimy ok 5l/100 km. Najlepsze wyniki zapewnia jazda w warunkach miejskich, gdzie samochód może zużywać nawet mniej niż 5 l/100 km. Takie efekty możliwe są dzięki stałemu odzyskiwaniu energii z hamowania. Ogromnym atutem nowego Mondeo jest praktycznie bezgłośna jazda podczas korzystania z silnika elektrycznego. Napęd hybrydowy doskonale sprawdza się w mieście, gdzie ruch, korki i zanieczyszczenie powietrza są na najwyższym poziomie największe. Jak na duże kombi, Mondeo to całkiem zgrabny i zwrotny pojazd, co w aglomeracjach miejskich stanowi zaletę nie do przecenienia.

Układ hybrydowy działa bez zarzutów, choć – jak podkreślają użytkownicy – trzeba umieć się z nim obchodzić. Właściciele Mondeo w wersji hybrid radzą, by nie dodawać gazu raptownie, tylko delikatnie dociskać stopą pedał. Jak niemal każda hybryda, tak i ten samochód wymaga odrobiny wyczucia. Nagrodą będzie spokojna, przyjemna i komfortowa jazda.

Słowo o komforcie i użyteczności

Klient, który wybiera samochód typu kombi, robi to w określonym celu. Może to być potrzeba wymuszona przez prowadzony przez niego biznes (transport towaru) lub kwestie rodzinne (liczna rodzina, czworonóg i częste wyjazdy). Obie te sfery łączy konieczność posiadania auta gwarantującego więcej miejsca w bagażniku. Kombi to przede wszystkim pojazd praktyczny i taki jest właśnie Mondeo. Oba rzędy zapewniają wystarczającą przestrzeń zarówno dla kierowcy i jego towarzysza, jak i pasażerów z tyłu. Opcjonalnie siedzenia mogą być podgrzewane, wentylowane, a nawet wyposażone w funkcję kilkustopniowego masażu.

Nowe Mondeo to również samochód w wyważony sposób elegancki. Skórzana tapicerka oraz wyprofilowanie siedzisk i oparć zapewniają miłe wrażenia estetyczne, bez poczucia, że pojazd pretenduje do klasy wyższej niż rzeczywista. Bagażnik zapewnia 403 litry pojemności, a po złożeniu kanapy jest to aż 1508 litrów. W sam raz na przeprowadzkę lub transport towaru do niewielkiego sklepu.

Czy Ford Mondeo Hybrid deklasuje konkurencje w swojej kategorii? Cóż, nawet jeśli nie, to na pewno plasuje się w ścisłej czołówce. Jest to auto idealne na warunki miejskie, ale też na częste wypady poza aglomerację. Decydując się na Mondeo, klient może więc oczekiwać pojazdu o więcej niż zadowalającym komforcie, atrakcyjnym wyglądzie i odpowiedniej pakowności. Nawet mimo baterii, która zwykle ogranicza przestrzeń bagażową, kufer modelu rodzinnego kombi zapewnia wystarczająco miejsca na bagaże. W kwestii nowinek technologicznych też nie można wiele Fordowi zarzucić. Oczywiście, nie jest to skala kosmiczna, jednak wszystko zostało zaprojektowane i zaprogramowane na miarę 2020 roku. I jeszcze na koniec nieco o kosztach. Wersja Titanium to inwestycja rzędu 143 300 złotych. Chcąc wyposażyć pojazd w dodatkowe gadżety, trzeba się liczyć z wydatkiem nawet do 180 tysięcy.

Po więcej informacji na temat hybrydowego modelu Forda Mondeo zapraszamy na stronę producenta: https://www.ford.pl/osobowe/mondeo