Odszkodowanie z AC po kradzieży auta? Nie takie oczywiste!

Ze statystyk udostępnianych przez Policję wynika, że w Polsce z roku na rok spada liczba kradzieży pojazdów. Mimo tego nie można wykluczyć utraty auta. Nawet najbardziej zaawansowane zabezpieczenia antykradzieżowe nie muszą skutecznie odstraszyć złodzieja.

Pozostaje zatem nabycie polisy AC. Zarówno standardowa polisa AC, jak i mini AC zapewniają właścicielowi odszkodowanie po kradzieży pojazdu. Takie ubezpieczenie nie musi przy tym kosztować wiele – kierowca może znaleźć przystępną cenowo polisę, korzystając na przykład z kalkulatora OC/AC znajdującego się na stronie kalkulator-oc-ac.auto.pl.

Jakie ubezpieczenie chroni przed kradzieżą pojazdu?

Aby zapewnić sobie odszkodowanie po kradzieży samochodu, kierowcy nabywają ubezpieczenie AC. Jest ono dostępne w dwóch wersjach: standardowej i okrojonej (tzw. mini AC). Ochrona oferowana w ramach poszczególnych polis zależy wyłącznie od ubezpieczyciela, przy czym:

  • standardowe ubezpieczenie AC zapewnia odszkodowanie za szkody, które powstały w wyniku kradzieży lub zniszczenia samochodu czy jego wyposażenia,
  • okrojone ubezpieczenie zapewnia wypłatę odszkodowania jedynie po szkodzie całkowitej (gdy koszt naprawy przekracza 70 proc. wartości pojazdu) lub kradzieży pojazdu.

Jeżeli kierowcy zależy wyłącznie na otrzymaniu środków po kradzieży samochodu, to wystarczy, że kupi mini AC. Z reguły jest ono tańsze niż standardowa polisa AC.

Kupno polisy AC – na co zwrócić uwagę?

Aby dobrze wybrać ubezpieczenie od kradzieży, nie obejdzie się bez przeanalizowania ofert towarzystw ubezpieczeniowych. Szczególnie ważne są trzy parametry:

  • suma ubezpieczenia – to maksymalna kwota, jaką wypłaci ubezpieczyciel i dlatego należy sprawdzić, czy odpowiada ona rzeczywistej wartości pojazdu,
  • udział własny – im większy udział własny zadeklaruje klient, tym mniej będzie go kosztować polisa AC. Jednak o ustaloną w umowie kwotę (lub procent) udziału własnego zostanie pomniejszone należne odszkodowanie,
  • sposób likwidacji szkody – ten punkt pojawia się w polisie, gdy umowa będzie obejmować też wypłatę odszkodowania po uszkodzeniu pojazdu.

Wyłączenia – sytuacje, gdy ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania

Kierowca, który utracił samochód w wyniku kradzieży, może być bardzo zdziwiony, gdy ubezpieczyciel odmówi mu wypłaty odszkodowania. Tymczasem w OWU (Ogólnych Warunkach Umowy) znajdują się zapisy, zgodnie z którymi ubezpieczyciel ma prawo rozpatrzyć wniosek swojego klienta negatywnie. Najczęściej ma to miejsce wówczas, gdy:

  • po kradzieży samochodu ubezpieczyciel stwierdzi niezgodność między podanymi przez klienta informacjami a stanem faktycznym – niezgodność dotyczy najczęściej zabezpieczeń antykradzieżowych, które zostały zamontowane w pojeździe,
  • do kradzieży doszło wskutek nieuruchomienia zabezpieczeń antykradzieżowych – ubezpieczyciele uznają to za rażące niedbalstwo i na tej podstawie odmawiają wypłaty środków z ubezpieczenia,
  • do kradzieży doszło w momencie opuszczenia pojazdu na chwilę, np. na stacji paliw – towarzystwa ubezpieczeniowe traktują to jako nieprawidłowe zabezpieczenie samochodu i co do zasady odmawiają wypłaty odszkodowania,
  • właściciel samochodu zgubił klucz (kartę) do samochodu i nie poinformował o tym ubezpieczyciela – na poinformowanie ubezpieczyciela właściciel pojazdu ma zazwyczaj 7 dni, musi też dokonać wymiany zamków w pojeździe,
  • do kradzieży samochodu doszło na terenie Rosji, Białorusi, Ukrainy lub Mołdawii – te kraje przez ubezpieczycieli są traktowane jako rejony o wyższym ryzyku i dlatego kierowcy wybierający się do nich powinni wykupić specjalne rozszerzenie do posiadanej polisy.

Nie wszystkie powyższe wyłączenia muszą znaleźć się w OWU. Autocasco to ubezpieczenie dobrowolne, zatem towarzystwa ubezpieczeniowe mają swobodę w ustalaniu zawartości listy wyłączeń.

Kiedy warto odwołać się od decyzji ubezpieczyciela?

Odmowna decyzja wydana przez towarzystwo ubezpieczeniowe wcale nie kończy sprawy. Kierowca, który nie zgadza się ze stanowiskiem ubezpieczyciela, powinien napisać reklamację. Jeżeli ona również nie zostanie uwzględniona, pozostaje droga sądowa. Z pomocą przychodzi bogate,  często prokonsumenckie orzecznictwo Sądu Najwyższego, który często rozpatruje spory między ubezpieczycielami a konsumentami. Oto przykłady:

  • w wyroku z dnia 27 kwietnia 2001 r. (sygn. akt III CKN 300/00) Sąd Najwyższy stwierdził, że właścicielowi skradzionego samochodu należy się odszkodowanie, gdyż nie można mówić o rażącym niedbalstwie w sytuacji, gdy do kradzieży doszło podczas zamiany miejsc za kierownicą z rzekomym nabywcą pojazdu,
  • w wyroku z dnia 10 stycznia 2014 r. (sygn. akt I CSK 155/13) Sąd Najwyższy uznał, że ubezpieczyciel nie może odmówić wypłaty odszkodowania, jeżeli złodziej ukradł kluczyki z kurtki, która znajdowała się w miejscu publicznym, ale w zasięgu wzroku właściciela,
  • w wyroku z dnia 8 października 2004 r. (sygn. akt V CK 70/04) Sąd Najwyższy przychylił się do stanowiska, że nie można zarzucić kierowcy nienależytej staranności, jeżeli do kradzieży doszło na niestrzeżonym parkingu przed firmą, a złodziej skradł klucze, które znajdowały się w teczce kierowcy pozostawionej w biurze.

Powyższe przykłady wskazują, że warto walczyć o odszkodowanie – może się okazać, że sąd wcale nie podzieli stanowiska prezentowanego przez ubezpieczyciela. Poszkodowany kierowca może też zwrócić się o pomoc do Rzecznika Finansowego, który jest uprawniony do podjęcia czynności interwencyjnych lub bezstronnego uczestnictwa w postępowaniu polubownym.