Przygody w trasie, czyli co robić, gdy nie ma winnego szkody

Długa trasa to wyzwanie dla koncentracji i umiejętności kierowcy. To oczywiście także konieczność obcowania z innymi użytkownikami drogi i zwierzętami w bardzo różnych warunkach, co niestety bywa przyczyną szkód. Podczas długiej podróży może nam się przytrafić niespodziewana sytuacja. Co wtedy zrobić i do kogo zwrócić się o pomoc? Warto wcześniej zapewnić sobie odpowiednie wsparcie profesjonalistów.

Najczęstsze wypadki na drogach

Często podczas wyprzedzania TIR-y wyrzucają w powietrze leżące na ziemi kamyczki, które odbijają się od naszej szyby lub karoserii. Co, jeśli wprawiony w ruch przez ciężarówkę kamień ma nieco większy rozmiar i podczas jazdy uszkodzi szybę? W takim momencie może nam przyjść z pomocą ubezpieczenie i to inne niż autocasco, dzięki któremu naprawimy szybę bez ponoszenia jakichkolwiek dodatkowych kosztów, ale również bez utraty zniżek.

W takiej niecodziennej sytuacji znalazła się Aneta z Kraśnika, która wracała z pracy do domu. Było piękne letnie popołudnie. Nagle z naprzeciwka z dużą prędkością wyjechał TIR. Anna usłyszała tylko huk. Kamyki wystrzeliły spod kół ciężarowego samochodu i uderzyły w przednią szybę jej fiata punto. Całe szczęście poszkodowana miała AC w Warcie z dodatkowym pakietem Auto Szyby. Wypełniła szybki formularz na stronie internetowej ubezpieczyciela. Wystarczył jeden dzień, a konsultant zadzwonił i skierował do najbliższego punktu w celu naprawy szkody. Nowa szyba była wstawiona w 3 godziny, a wszystkie koszty pokryła Warta.

Burze i spadające gałęzie

W trudnych warunkach pogodowych, z którymi często przychodzi się mierzyć na drodze, istnieje realne zagrożenie w postaci spadających gałęzi i konarów, a czasem powalonych drzew. Co zrobić, gdy takie drzewo uszkodzi nasze auto na przykład podczas nocnej wichury? Wówczas warto skorzystać z ochrony, jaką daje ubezpieczenie autocasco (AC).

Jedna z klientek Warty dokładnie pamięta podobną sytuację. Pani Jadwiga z Brwinowa postanowiła wybrać się latem nad jezioro. Jednak podczas drogi załapała ją gwałtowna burza, dlatego postanowiła zatrzymać się na pobliskim parkingu i schować w sklepie. Po 30 minutach Jadwiga zauważyła, że jej samochód jest poważnie uszkodzony – przewróciło się na niego drzewo. Samochód nadawał się tylko do kasacji. Jadwiga zgłosiła sprawę do ubezpieczyciela. Warta błyskawicznie wypłaciła kwotę bezsporną i wyceniła pozostały wrak auta tak, że pani Jadwiga mogła kupić nowy samochód. Dodatkowo bezpośrednio po zdarzeniu klientka otrzymała pojazd zastępczy na 10 dni. Nieprawdopodobna historia? Więcej historii o tym, jak powinna wyglądać współpraca z ubezpieczycielem, przeczytasz na stronie dobrezakonczenia.pl.

Co w przypadku innych, nieco mniej standardowych zdarzeń?

Jazda jesienią i zimą przez las lub pola może niestety skończyć się bliskim spotkaniem z dzikim zwierzęciem, spłoszonym światłami reflektorów. Niestety łatwo wtedy o większe uszkodzenia, takie jak uszkodzone światła czy chłodnica. Taką przykrą przygodę miała Agnieszka z Łomży, której przed maskę wyskoczyła sarna. Samochód niestety nie nadawał się do dalszej jazdy. Skorzystała więc z posiadanego ubezpieczenia. Zadzwoniła do Warty, która zajęła się holowaniem samochodu do warsztatu, pokryła koszty naprawy i na te kilka dni wynajęła jej auto zastępcze.

Jakie jest najlepsze rozwiązanie?

Kupując ubezpieczenie, nie ograniczajmy się do niezbędnego minimum, czyli OC i autocasco. Pomyślmy o dodatkowych rozwiązaniach, które łącznie zagwarantują bezpieczeństwo w niespodziewanych sytuacjach na drodze i poza nią. Poczucie bezpieczeństwa w podróży samochodem jest przecież kwestią kluczową, wpływającą nie tylko na komfort jazdy, ale i zachowania kierowców.