Jesz i jedziesz? Płać. Nawet 500 zł.

Jeśli nie jadasz śniadania w domu, bo nie masz na to czasu - uważaj. Za jedzenie lub picie za kółkiem grozi mandat. I to całkiem spory. Poranna kanapka i kawa w samochodzie może cię kosztować 500 ekstra

Nowy taryfikator nie dość, że zakazuje podczas jazdy palenia papierosów (tylko w aucie służbowym) to na dodatek zabrania jedzenia. Pytanie tylko jak stróże prawa mają zamiar wykrywać to naruszenie przepisów? O tym chyba ustawodawca nie pomyślał. Jedyna rada: podczas kontroli nabrać wody w usta.

Zakaz jedzenia w aucie dotyczy zarówno samochodów prywatnych jak i służbowych. Obowiązuje jednak tylko w chwili, gdy kogoś wieziemy. Zgodnie z przepisem zakazane jest "spożywanie pokarmów w czasie jazdy przez kierującego przewożącego osobę pojazdem silnikowym". Jeśli jedziesz sam, życzymy smacznego. Jeśli nie, masz pecha. Na posiłek trzeba się zatrzymać. Inaczej grozi ci mandat od 20 do 500 zł. Punktów 0.

Sprawdź nowy taryfikator mandatów

Zakaz palenia wiąże się z tzw. ustawą antynikotynową, która wprowadziła zakaz palenia w miejscach publicznych i środkach komunikacji publicznej oraz samochodach służbowych, np. w taksówkach. Za złamanie zakazu grozi grzywna do 500 zł, a za brak widocznej tabliczki z informacją przestrzegającą przed paleniem papierosów - mandat w wysokości 150 zł.

Co jeszcze jest zakazane? W taryfikatorze mandatów znaleźć można inne kwiatki. Np. zakazane jest przewożenie ładunku o odra żaj ącym wygl ądzie i wydzielającego odrażającą woń - bez odpowiedniego zabezpieczenia (art. 97 k.w. art 61 ust. 3 p.r.d.) O ile w drugim przypadku możemy się zgodzić, tak w pierwszym... trudno nawet sobie wyobrazić jak policjant ma ocenić estetykę ładunku. Na szczęcie nie grożą za to punkty karne, ale mandat jak najbardziej.

ZOBACZ TAKŻE:

Prawo jazdy po nowemu

8 na 10 kierowców używa komórki podczas jazdy

Autotrader.pl - bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne

Więcej o: