1,5 mln Toyot do serwisu

Japoński koncern po raz kolejny zmuszony jest zaprosić do serwisów tysiące klientów. Tym razem problemem jest wyciekający płyn hamulcowy. Na szczęście akcja nie dotyczy aut z Europy

Parking.moto.pl - wszystkie samochody w jednym miejscu

Problem dotyczy kilku marki Lexus - RX330, GS300, IS250 i IS350 - i Toyoty Avalon i Reiz oraz miniwanów Alphard i terenowych Highlander. Toyota wezwie do warsztatów 750 tys. aut w Stanach Zjednoczonych, 582 tys. aut w Japonii, 60 tys. w Chinach i 50 tys. w pozostałych krajach azjatyckich oraz 50 tys. w Europie i 30 tys. w Australii.

Niewielka ilość płynu hamulcowego może powoli wyciekać, co powoduje zapalenie się lampki wskazującej na awarię. Pedał hamulca może się zrobić miękki, a w najgorszym przypadku można zaobserwować niewielki spadek efektywności hamowania - wyjaśnia rzecznik firmy, zaznaczając, że z powodu tego problemu nie doszło do żadnego wypadku. Właściciele samochodów w USA zostaną powiadomieni o terminach napraw na początku listopada - wyjaśnia w komunikacie jeden z największych producentów samochodów na świecie.

Jak zapewnia rzecznik Toyoty Motor Poland Robert Mularczyk, właściciele Toyot w naszym kraju nie mają powodów do niepokoju.

Akcja serwisowa dotyczyć będzie przede wszystkim samochodów luksusowej marki koncernu Lexus oraz wybranych modeli Toyoty produkowanych i dystrybuowanych wyłącznie na rynkach Japonii oraz USA. Z gamy produkowanych lub dystrybuowanych oficjalnie przez sieć Toyota Motor Europe na naszym kontynencie aut żadne nie jest zaangażowane w tę akcję przywoławczą.

To kolejna w tym roku akcja naprawcza samochodów Toyoty. Na początku roku na żądanie japoński koncern wezwał do kontroli i naprawy właścicieli ponad 8 mln samochodów, w których może blokować się pedał gazu. Poprzedni komunikat o możliwej awarii został podany pod koniec lipca i dotyczył 430 tys. samochodów w USA i Japonii.

ZOBACZ TAKŻE:

Toyota płaci za przeglądy

Toyota Land Cruiser 3.0 D-4D

Parking.moto.pl - samochody czekają na Ciebie

Więcej o: