Narzędzia w samochodzie

Narzędziami wożonymi w bagażniku samochodu rządzi reguła mówiąca, że "nigdy nie ma pod ręką tego, co akurat najbardziej jest potrzebne". Zestawy fabryczne, dostarczane wraz z nowym autem, na niewiele się zdają. Nawet klucz do kół nie wystarcza, aby użyć właściwej siły, niezbędnej do prawidłowego montażu lub odkręcenia śrub z piasty.

Nowoczesne samochody nie wymagają co prawda napraw i przeglądów, poza tymi, które przewiduje książka wozu, niemniej różnie na drodze bywa. Osoby mające ogólne pojęcie o technice, mogłyby z awarią poradzić sobie bezbłędnie, gdyby nie brak narzędzi. Z drugiej strony, kierowcy majsterkowicze ładują często do bagażnika zestaw narzędzi, którego nie powstydziłby się specjalistyczny warsztat naprawczy - wszystko kosztem niepotrzebnego obciążenia. Większy balast to wyższe opory jazdy, większe zużycie paliwa i elementów układu jezdnego oraz nienormalne zachowanie się wozu na drodze - słowem: dyskomfort.

Złoty środek

Złoty środek pozwalający, w trudnej sytuacji, poradzić sobie z podstawowymi naprawami (poważniejsze zostawmy profesjonalistom) opiera się na zestawie przyrządów uniwersalnych, pasujących do każdego niemal samochodu.

Jakie narzędzia zabrać do skrzynki ładunkowej?

O tym decydują najbardziej narażone na defekty elementy naszego pojazdu. Do zapiekających się śrub kół, najlepiej nadaje się klucz krzyżakowy, umożliwiający przyłożenie oburącz znacznej siły, celem pokonania oporu złośliwej materii. W samochodach stosuje się mnóstwo wkrętów z łbami rowkowanymi albo krzyżowymi. Różnią się wielkością nacięć, dlatego warto wozić ze sobą, różniące się rozmiarami, wkrętaki: np. dwa różne, zwykłe (płaskie) i dwa różnej wielkości krzyżowe. Może się okazać konieczne uderzenie w łeb upartego wkręta. Poza, niezbędnym w tej sytuacji, młotkiem, przyda się więc śrubokręt, którego metalowy trzpień sięgać będzie aż po koniec rękojeści - uchwyt nie pęknie przy mocnym uderzeniu. Pokonanie oporu zapieczonych połączeń śrubowych, dobrze wspomagają płyny penetrujące np. WD 40. Nie zajmują dużo miejsca, a oddają nieocenione usługi (znajomy warsztatowiec twierdzi, że podobne działanie ma pepsi lub coca-cola).

Do odkręcenia śrub ze zniszczonymi łbami przydają się kleszcze samozaciskające. Gedor, imbus, gwiazdka

Kupując klucze: płaskie, oczkowe, nasadowe, trzpieniowe (imbusy) i wszystkie inne, koniecznie zwracajmy uwagę na ich jakość. Słaby materiał narzędzi spowoduje uszkodzenie łbów połączeń śrubowych, poza tym "objeżdżający" klucz może boleśnie poobijać palce. W tym wypadku oszczędność nie popłaca, a oprócz tego: po co komu jednorazowy klucz?

Najczęściej stosowane w pojazdach mechanicznych śruby, poruszane są za pośrednictwem łbów o rozmiarach: 8, 10, 13, 17 i 19 mm. Warto zaopatrzyć się w klucze różnych systemów: płaskie, odsadzone, oczkowe, nasadowe (z przedłużeniami i uchwytem). Do nasadowych, przydaje się "grzechotka" - pokrętło z mechanizmem zapadkowym, umożliwiające wygodny obrót kluczem tam, gdzie nie da się nim wykonać pełnego obrotu.

Do obsługi świec zapłonowych niezbędny jest solidny klucz rurkowy. Należy zwrócić uwagę, aby rurka swobodnie obracała się w zagłębieniu głowicy silnika i pewnie obejmowała sześciokąt świecy. Gdy świeca mocowana jest w głębokim otworze, nieocenione usługi oddaje gumowy uchwyt, dodatkowo umieszczony wewnątrz klucza, umożliwiający wyciąganie i wkładanie świecy w odpowiednie miejsce.

Aby iskra miała odpowiednie parametry, musi przeskakiwać w ściśle odmierzonej szczelinie pomiędzy elektrodami świecy. Mały, niekłopotliwy w transporcie, szczelinomierz zapewni ustawienie elektrod na poziomie wskazanym przez producenta.

Gdy oświetlenie miejsca naprawy jest niedostateczne, przydaje się przenośna lampa, zasilana z gniazda zapalniczki w kabinie samochodu. Z materiałów pomocnych w doraźnych naprawach powinniśmy wozić wraz z narzędziami pięciopalczaste rękawiczki, kilka szmat, papier ścierny, stary koc przewożony na dnie bagażnika oraz nóż.

Elektryka też nawala

Do obróbki i przygotowania przewodów elektrycznych potrzebne będą uniwersalne szczypce oraz złącza konektorowe. Nie należy zapominać o bezpiecznikach (po jednym z każdego amperażu, stosowanego w samochodzie). Przed wymianą zabezpieczenia, warto znaleźć przyczynę jego przepalenia. Mostkowanie gniazda bezpiecznika może skończyć się różnie: od zwarcia i awarii po pożar samochodu. Mały - żarówkowy lub diodowy - próbnik, pozwoli przeprowadzić prostą diagnozę przewodu (trzymetrowy, zapasowy zwój zabieramy z narzędziami) lub układu elektrycznego. Rynek bogaty jest w walizkowe zestawy narzędzi, pozwalające utrzymać je w należytym porządku i ograniczające ilość niezbędnego do transportu miejsca. Trzeba jednak zwrócić uwagę na jakość narzędzi i skład zestawu - czy odpowiada naszemu zapotrzebowaniu. Przypomnijmy, że do wyposażenia obowiązkowego naszego auta należą: trójkąt odblaskowy, apteczka i gaśnica.

Choć przepisy nic o tym nie mówią, dla własnego dobra, pamiętajmy o zestawie zapasowych żarówek (do reflektorów, świateł hamowania i kierunkowskazów) oraz sprawnym podnośniku samochodowym.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.