Mugen CR-Z - tygrysy to polubią

Honda CR-Z to świetne auto. Jednak znaczna część tych, którzy mieli okazję nią jeździć narzeka na zbyt słaby silnik. Na szczęście jest Mugen!

Do tej pory wiedzieliśmy tylko jak przyprawione przez Mugena coupe będzie wyglądać. Dziś znamy już szczegóły techniczne podkręconego malucha. W dwóch słowach: będzie dobrze.

Do codziennej jazdy po mieście, moc rozwijana przez "zwykłego" CR-Z'a w zupełności wystarcza. W trybie "Sport" - i najlepiej bez zbędnego balastu na pokładzie - może nawet odrobinę poszaleć. Jednak od auta nawiązującego do wyjątkowo żwawego, kultowego CRX'a można wymagać nieco więcej. I tu do gry wkracza niezawodny Mugen.

1,5-litrowy i-VTEC otrzymał od fabrycznego tunera Hondy nowe, wzmocnione wnętrzności oraz kompresor. Zamiast fabrycznych 124 kierowca będzie miał do dyspozycji równe 200 koni mechanicznych oraz 245 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Brzmi nieźle, prawda? A to dopiero początek dobrych informacji.

Dla dodatkowej poprawy osiągów mała Honda zrzuciła też kilka zbędnych kilogramów, inżynierowie zwiększyli rozstaw tylnych kół i zafundowali autu w pełni regulowane zawieszenie. Nowe są również czterotłoczkowe zaciski hamulcowe typu monobloc kryjące się za kutymi, 17-calowymi obręczami kół. I co Wy na to?

Mugen CR-Z zadebiutuje w lipcu podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood. Co dalej z pikantnym coupe? Kiedy trafi na ulice? Honda nie ma jeszcze sprecyzowanych planów.

ZOBACZ TAKŻE:

Honda CR-Z od 85 900 zł

Honda CR-Z | Pierwsza jazda

Honda CR-Z - ogłoszenia

Więcej o: