PEUGEOT 307 HDi/TIPTRONIC

90 tysięcy - tyle wyniosła liczba egzemplarzy nowego Peugeota 307 od rozpoczęcia jego produkcji do czerwca bieżącego roku. Niecałe pół roku po premierze, we wrześniu, Peugeot pokazał światu kolejne wersje 307.

PEUGEOT 307 HDi/TIPTRONIC

90 tysięcy - tyle wyniosła liczba egzemplarzy nowego Peugeota 307 od rozpoczęcia jego produkcji do czerwca bieżącego roku. Niecałe pół roku po premierze, we wrześniu, Peugeot pokazał światu kolejne wersje 307.

Do już sprzedawanych wersji nadwozia trafią nowości, a są to: turbodiesel HDi o mocy 110 KM (81 kW) z filtrem cząstek stałych, automatyczna 4-biegowa przekładnia i system stabilizacji toru jazdy ESP.

Nowy motor bazuje na znanym z innych modeli Peugeota silniku HDi. Jest wyposażony w system bezpośredniego wtrysku paliwa common rail, z elektrohydraulicznymi wtryskiwaczami Boscha - ciśnienie 1350 barów, lub z piezoelektrycznymi wtryskiwaczami Siemensa - 1500 barów, i turbosprężarkę firmy Garett albo KKK o maksymalnym ciśnieniu doładowania 1 bar.

Pojemność skokowa tej jednostki napędowej wynosi 1997 cm3, moc maksymalna - 110 KM (81 kW), a maksymalny moment obrotowy - 250 Nm przy 1750 obr./min. Jednak dopiero w modelu 307 wyposażono tę jednostkę w filtr cząstek stałych (FAP), który zmniejsza emisję szkodliwych substancji w spalinach. Ponadto silnik, co łatwo zauważyć kierowcy, oferuje znacznie lepszą dynamikę od podstawowej jednostki wysokoprężnej o mocy 90 KM (66 kW). Peugeot 307 z nową jednostką napędową pod maską jest na tyle żwawy, że proponuje się go nawet w usportowionej wersji XSi. I bardzo dobrze, bo nienagannie pracujące zawieszenie jeszcze zyskało dzięki jego utwardzeniu, a także zamontowaniu 17-calowych kół i doskonałych opon Pirelli P Zero Rosso, które pozwoliły jeszcze przesunąć granicę przyczepności.

Przyjemność z jazdy zwiększają wygodniejsze sportowe fotele i pokryte skórą koło kierownicy. I wcale mi nie przeszkadza, że to diesel. Silnik traci werwę dopiero powyżej prędkości 170 km/h, a maksymalnie osiąga prawie 190 km/h. Do tego mocnego diesla niedługo dołączy kolejna, już trzecia w gamie "307", jednostka napędowa. Będzie to zupełnie nowy "mały" silnik HDi o pojemności 1,4 l i mocy 75 KM (55 kW), stosowany też w autach Forda.

Następna nowość to 4-biegowa automatyczna przekładnia dopasowująca swoją pracę do stylu jazdy użytkownika, wyposażona także w możliwość sekwencyjnej zmiany przełożeń. Podobno ten system jest na licencji Porsche i nazywa się Tiptronic.

Zupełnie tego nie rozumiem. Myślałem zawsze, że ta nazwa wywodzi się od możliwości zmiany przełożeń opuszkami palców (z ang. tips) przy użyciu przycisków na kierownicy. W Peugeocie można zmienić bieg tylko za pomocą drążka, wobec tego taki termin nie ma sensu. A już poza wszystkim nowa skrzynia nie działa wiele lepiej (ani gorzej) niż podobne w autach konkurencji, mimo rzekomej licencji Porsche. Czas, który upływa między przesunięciem dźwigni a zmianą biegu, jest zbyt długi. Jedyna miła rzecz to samoistne redukowanie biegów (w trybie automatycznym) przy hamowaniu, ale w taką funkcję automat Peugeota był wyposażony już od dawna. Automat będzie dostępny w połączeniu z benzynowymi silnikami 1,6 i 2,0 l.

Ostatnia ważna nowość to wprowadzenie w modelu 307 systemu stabilizacji toru jazdy ESP do wyposażenia dodatkowego. Nie było to konieczne, ponieważ najnowszy Peugeot ma bardzo bezpieczne zawieszenie. Teraz jednak, jeśli ktoś ma takie życzenie, może jeszcze podnieść poziom bezpieczeństwa, zamawiając właśnie ESP. System jest zintegrowany z ABS i układem dystrybucji sił hamowania. Oprócz zwiększenia stabilności i zapobiegania blokowaniu się kół podczas ostrego hamowania, a także kontroli trakcji przy przyspieszaniu, system pomaga utrzymać stabilność kierunkową przy wykonywaniu ryzykownych manewrów.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.