Grand Tiger z Lublina

Już niebawem na polskim rynku pickupów pojawić się może zupełnie nowy gracz. Mowa o chińskim z pochodzenia Grand Tigerze, którego produkcją chce zająć się spółka Pol-Mot Warfama SA

Wielomiesięczny trud inżynierów z Warfamy został w marcu ubiegłego roku nagrodzony. Firma dostała homologację na montaż chińskiego pickupa. Specjalistom udało się zmodyfikować Grand Tigera tak, by spełniał wszystkie dyrektywy obowiązujące w krajach Unii Europejskiej. Obecnie Warfama jest w trakcie zaawansowanych rozmów z producentem tych maszyn - chińskim ZX Auto, w sprawie uruchomienia montażu europejskiej wersji auta w Polsce.

- Liczymy, że pierwsza testowa partia 50 aut wyjedzie z naszego zakładu w Lublinie w najbliższych miesiącach. O dalszym losie projektu zdecyduje między innymi popyt - mówi wiceprezes Warfamy, Karol Zarajczyk.

Czym, oprócz bardzo atrakcyjnej (przynajmniej w zapowiedziach) ceny, kusić będzie klientów Wielki Tygrys? Jeśli rzeczywiście trafi do produkcji, pickup z podwójną kabiną wyposażony będzie na przykład w napęd na cztery koła z możliwością odłączenia napędu przedniej osi. Pod maską pracować będzie wysokoprężny silnik Hyundai'a (D4CB) o pojemności 2,5 l, spełniający normę Euro IV i zużywający w cyklu mieszanym średnio 8,8 l na każde przejechane 100 km. W trybie miejskim oraz w trasie wartości te wyniosą odpowiednio 11,5 i 7,2 litra oleju napędowego.

Na liście wyposażenia standardowego znajdzie się system ABS i EBD, klimatyzacja, elektryczne szyby, centralny zamek oraz radio z CD. Opcjonalnie dostępne będą też, m.in. dwie przednie poduszki powietrzne oraz czujniki parkowania. Samochód będzie również spełniać wszystkie przepisy przewidziane dla samochodów ciężarowych, co pozwoli firmom dokonać pełnego odliczenia podatku VAT.

Jeśli Pol-Mot Warfama otrzyma zgodę na produkcję Grand Tigera, chińskie z pochodzenia pickupy mogłyby być sprzedawane nie tylko w Polsce, ale i na terenie całej Europy. Uzyskana homologacja Grand Tigera jest uznawana we wszystkich krajach świata, nie będzie więc problemów ze sprzedażą na rynkach UE.

Czy zatem Toyota ze swoim Hiluxem , Mitsubishi z L200 , Isuzu z D-Maxem czy Volkswagen z nadchodzącym Amarokiem mają się czego obawiać?

Bartosz Sińczuk                                                                                Jesteśmy też na Facebooku i Blipie

ZOBACZ TAKŻE:

Hilux z mocnym sercem - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Toyota Hilux - ogłoszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.