TSI na sterydach

Szwajcarski Sportec tuninguje Porsche, ale nie gardzi też Audi i Volkswagenami. Z 1,4-litrowego silnika TSI w Golfie GT wycisnął 200 koni

Seryjnego Golfa GT napędza silnik 1.4 TSI o mocy 160 koni i maksymalnym momencie obrotowym 240 Nm. Sportec przygotował modyfikację jednostki sterującej silnika, która pozwala podnieść te wartości do okrągłych 200 koni przy 5000 obr./min i 286 Nm maksymalnego momentu, osiąganych przy 1800 obr./min. Odpowiada to danym technicznym poprzedniej generacji Golfa GTI . Nowy program, modyfikujący parametry wtrysku paliwa i ciśnienie doładowania, to koszt 915 CHF.

Po takim zastrzyku Golf GT osiąga "setkę" w 6,8 s (zamiast seryjnych 8,2 s), a od 0 do 180 km/h rozpędza się o 3,2 s wcześniej niż wersja 160-konna. Zgodnie z aktualną modą, Sportec nie zapomniał podać zużycia paliwa zmodyfikowanej wersji. Średnio wynosi ono 6,7 l na 100 km wobec fabrycznych 6,3 l na 100 km. Dla kierowcy, który zechce skorzystać z pełni osiągów Golfa, to raczej wartości nieosiągalne. Po zmianie oprogramowania silnik TSI wymaga tankowania wysokooktanowego paliwa.

Firma, która podniosła moc Porsche 911 do 858 koni, niemal całe serce wkłada w modyfikacje silników. Z zewnątrz Golf GT pozostał nietknięty. Bez trudu możemy jednak dobrać z katalogu Sporteca większe felgi i dodać do nich obniżone zawieszenie i wydajniejsze hamulce. Odrobiny pieprzu w brzmieniu 200-konnego silnika TSI doda nowy układ wydechowy.

Marcin Sobolewski 

VW Golf TSI - test wideo

Volkswagen Golf GTI - król wiecznie młody - ZOBACZ TUTAJ

Volkswagen Golf: zobacz opinie Użytkowników i dodaj własną

Samochodem na wakacje - poradnik - ZOBACZ TUTAJ

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.