Nowa kochanka Daimlera

Niemiecki koncern kupił prawie dziesięć procent akcji firmy Tesla. Ma to pomóc obu firmom rozpowszechnić napęd elektryczny - czy tylko?

Tesla Motors, firma z siedzibą w Kalifornii pokazała w 2006 roku studyjny model Roadster o napędzie elektrycznym . Większość ambitnych przedsięwzięć motoryzacyjnych podejmowanych przez małe "garażowe" firmy na tym się kończy. Tesla nie tylko doprowadziła do rozpoczęcia produkcji tego sportowego samochodu, ale w tym roku zaprezentowała kolejny. Tym razem czterodrzwiowy model S , także ładowany wyłącznie prądem elektrycznym.

Pierwsze pół roku kryzysu światowego nie spowodowało zamknięcia firmy. "Co nas nie zabije, to nas wzmocni" - te słowa idealnie pasują do zaistniałej sytuacji. Na konferencji w Stuttgarcie Daimler, właściciel marki Mercedes-Benz , oficjalnie ogłosił nabycie niema 10% akcji firmy Tesla Motors. Nie daje to Tesli stuprocentowej gwarancji na świetlaną przyszłość, ale oznacza stosunkowo niezłą kondycję kalifornijskiego ekoproducenta.

Nasze strategiczne partnerstwo jest ważnym krokiem w kierunku przyspieszenia popularyzacji samochodów elektrycznych na całym świecie - powiedział Dr Thomas Weber, członek rady nadzorczej Daimlera, odpowiedzialny za rozwój

Oficjalnie mówi się o strategicznym partnerstwie, które ma pomóc rozpowszechnić napęd elektryczny stosowany w samochodach. Pierwszym owocem współpracy mają  być komponenty napędu elektrycznych Smartów .

Umowa ma także dla Daimlera inne zalety. Po zapowiedziach rządów europejskich i deklaracji Obamy firmy produkujące samochody sportowe, luksusowe i premium zaczęły poszukiwać możliwości sprostania coraz niższym normom spalania, jakie dotyczyć będą poszczególnych koncernów. Produkcja nawet niewielkiej liczby samochodów o zerowej emisji pozwala trochę bardziej zbliżyć się do wymaganej granicy.

Marcin Lewandowski

Obama tnie spalanie - ZOBACZ TUTAJ

Smartem za grosze - SPRAWDŹ TUTAJ i ZOBACZ WIDEO

Samochody: Smart Fortwo- ogłoszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.