Czarne usta Seata Ibizy

Studyjna wersja drapieżnej Ibizy po raz pierwszy pokazano rok temu podczas salonu genewskiego. Goście zdawali się zgadzać zarówno w tym, że auto prezentuje się naprawdę ciekawie, jak i w tym, że ma małe szanse trafić do seryjnej produkcji. A jednak...

Bocanegra to nazwa pochodząca jeszcze z lat 70 i w dosłownym tłumaczeniu oznacza "czarne usta". Model o tej nazwie, bazujący na Fiacie 127, przedstawiono po raz pierwszy w 1975 r. Współczesna wersja, oprócz bycia chwytem marketingowym, jest też niejako hołdem dla swojego przodka.

Dzięki nowym elementom nadwozia Ibiza Bocanegra zyskała drapieżną, może nieco przerysowaną, sylwetkę. Zabiegi stylistyczne zdają się potwierdzać mroczny przydomek. Kontrastowo polakierowane elementy przedniego zderzaka, pokaźny grill oraz ciemne wypełnienie reflektorów sprawiają, że przód auta przypomina wielką czarną paszczę.

Nowy tylny zderzak "uzbrojono" w dyfuzor, w który wkomponowano centralnie umieszczoną końcówkę układu wydechowego a nadkola szczelnie wypełniają 17-calowe felgi aluminiowe. Dla całkowitej jasności, na tylnej klapie, Seat umieścił czytelną wskazówkę z jakim modelem mamy do czynienia.

Fani hiszpańskiej marki mogą być nieco zawiedzeni gamą dostępnych silników. Tak naprawdę dostępny jest tylko jeden, tyle że w dwóch wariantach mocy. 1.4 TSI występuje w wersji 150-cio oraz 180-konnej. Jako pocieszenie można potraktować zastosowanie siedmiostopniowej skrzyni DSG. Biegi będzie można zmieniać także za pomocą łopatek umieszczonych przy kierownicy.

Aby skutecznie wykorzystywać całą dostępną moc w wyposażeniu seryjnym znalazł się elektroniczny system XDS. We współpracy z ESP działa on jak automatyczna blokada mechanizmu różnicowego.

Do salonów specjalna wersja Ibizy trafić ma jeszcze w tym roku.

Bartosz Sińczuk

Seat Ibiza na 25. urodziny - ZOBACZ TUTAJ

Gorący hatchback po włosku - WIDEO

Samochody: Seat Ibiza - ogłoszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.