Bolid McLarena zdalnie sterowany przez Hamiltona

Marketing wirusowy (z ang. viral marketing) to potężne narzędzie reklamowe, które od dłuższego czasu święci triumfy w internecie. Pomysł jest prosty: wymyślić coś zwariowanego, nakręcić "amatorski" film i zamieścić go choćby na serwisie YouTube. Potem wszystko dzieje się już samo.

Vodafone to jedna z największych sieci komórkowych świata. Jedyne co ma wspólnego z motoryzacją, to fakt, że jest bardzo ważnym sponsorem stajni mistrza świata Formuły 1 , Lewisa Hamiltona . Specjaliści od marketingu w Vodafone wpadli na pomysł jak inteligentnie i z dowcipem wykorzystać sponsorowanie McLarena do zareklamowania nowego telefonu z dotykowym wyświetlaczem i akcelerometrem, który wyczuwa zmianę położenia urządzenia.

Panowie Simon i Steve zostają na weekend w biurze, by dokończyć pewien ważny projekt - przetestować jak na biurowym torze radzi sobie zdalnie sterowany model bolidu McLarena . Następnie zamieszczają film z tego wydarzenia na serwisie YouTube . W jednym z komentarzy pod filmem pojawia się wpis od McLarena, który chce się skontaktować z chłopakami i przedyskutować ich świetny pomysł. Następne ujęcia to tor w Portugalii, na którym stajnia testuje swoje bolidy. Jeden z nich zostaje rzekomo podłączony do systemu zdalnego sterowania i robi rundkę po torze, sterowany przez samego mistrza . Wszystko to wygląda dość wiarygodnie - myślicie, że to mogło się zdarzyć naprawdę? Zobaczcie sami:

jk, źródło: Autoblog

Samochody - ogłoszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.