Koniec świata!

Odwieczni rywale - BMW i Mercedes - coraz bliżej siebie. W prasie zachodniej mówi się nawet o... fuzji.

To co parę lat temu wydawało się abstrakcją dziś jest realne. Wszystko za sprawą kryzysu finansowego i spadku sprzedaży aut. Już w zeszłym roku, pogorszenie kondycji finansowej, skłoniło obydwu niemieckich producentów do rozmów o współpracy technologicznej.

Ostatnio pojawiły się jednak głosy, że powiązanie obu producentów ma znacznie bliższy charakter. Czy fuzja jest możliwa? W czasach kryzysu trudno przewidzieć przyszłość, ale to mało prawdopodobne. Realna wydaje się za to bliska współpraca inżynierów przy budowie nowych modeli.

Już pojawiły się głosy, że następna generacja Mini, będzie dzieliła platformę podłogową z modelami A i B Mercedesa. Wspólne mają być również podzespoły mechaniczne. Pozwoli to znacznie ograniczyć koszty i przetrwać trudny okres.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.