Nie płacił za autostradę A4 i wpadł. Prawie 100 tys. zł kary! Dlaczego aż tyle?

Holenderski przewoźnik zrobił interes życia. Chciał zaoszczędzić 10 tys. zł, no to teraz będzie musiał zapłacić prawie 100 tys. zł kary. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej oskarżyli go o ponad 500 naruszeń. To prawdziwy rekordzista.

Funkcjonariusze ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach zatrzymali do kontroli na autostradzie A4 samochód ciężarowy na holenderskich numerach rejestracyjnych. Rutynowe zatrzymanie dość szybko zamieniło się w rekordowe. Skala uchybień była bowiem potężna.

Zobacz wideo Ten kierowca dostał mandat za jazdę lewym pasem na A4. 500 zł i 6 pkt. karnych

Nie miał aktywnego urządzenia e-TOLL. Miał za to 500 naruszeń na koncie

Już w pierwszych minutach kontroli okazało się, że pojazd nie posiada aktywnego urządzenia pokładowego służącego do uiszczenia opłaty elektronicznej za przejazd płatnymi odcinkami dróg. W skrócie poruszał się bez uiszczenia opłaty e-TOLL, a więc nielegalnie. Poważny problem – pomyślicie? Poważny problem to dopiero się w tym punkcie zaczął.

Dalsza kontrola i sprawdzenie w systemie elektronicznym ujawniły, że holenderski przewoźnik ma na swoim koncie ponad 500 naruszeń archiwalnych wymagających dalszej analizy. To oznacza, że aż 500 razy nie zapłacił za przejazd polskimi drogami. 61 z naruszeń zostało przekazanych do dalszego postępowania prowadzonego przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. I to właśnie one zadecydowały o tym, że od kierującego pobrana została kaucja. Ta opiewała na kwotę 91 500 zł. Suma ma stanowić zabezpieczenie przyszłej kary administracyjnej. Decyzję w sprawie jej wysokości po postępowaniu sprawdzającym podejmie GITD.

Zapłaci 100 tys. zł kary. Opłaty za przejazd kosztowałyby go 10 tys. zł

Blisko 100 tys. zł to spora kwota. Kara bez wątpienia ma zatem wystarczająco dolegliwy i prewencyjny charakter. Na tym jednak ciekawostki się nie kończą. Bo funkcjonariusze ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego postanowili wyliczyć, ile holenderski przewoźnik mógłby zaoszczędzić, gdyby jego pojazd poruszał się w pełni legalnie. Przejazd płatnymi odcinkami kosztowałby go 10 tys. zł. To 10-krotnie mniej od prognozowanej wysokości kary.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.