Venom F5 rozbił się przy prędkości... 400 km/h. Test nie poszedł po myśli Hennessey

Wypadek podczas jazdy z szybkością 400 km/h brzmi katastroficznie. Całe szczęście mówimy o teście, który był prowadzony w kontrolowanych warunkach. Już w tym punkcie mamy zatem dobrą informację. Pomimo potężnej prędkości, kierowcy testowemu nic się nie stało.

Hennessey Venom F5 to naprawdę wyjątkowa maszyna. Supersamochód jest produkowany od 2020 r., bez wątpienia jego nadwoziu nie brakuje i agresji, i elegancji, a do tego przed tylną jego osią spoczywa 6,6-litrowy silnik V8. Motor za sprawą układu TwinTurbo rozwija 1817 koni mechanicznych.

Zobacz wideo Pościg ulicami Warszawy zakończył się na słupie

Venom wypadł z drogi przy prędkości 402 km/h. Kierowcy nic się nie stało

Spokojnie można powiedzieć, że Hennessey Venom F5 jest supersamochodem kraftowym. To pojazd stworzony przez wizjonera i produkowany w małych seriach. Teraz amerykańska firma postanowiła dopracować nieco body-kit nadwozia. Chodziło o dodatkowe wartości na polu aerodynamiki. Zestaw nowych spojlerów oraz lotek został zaprojektowany i zamontowany w pojeździe. Naturalną fazą stały się zatem testy. I na te Venom został zabrany do Centrum Kosmicznego Johna F. Kennedy'ego na Florydzie w USA.

Podczas próby samochód został rozpędzony od 0 do 402 km/h. Niestety przy takiej prędkości nagle utracił siłę docisku aerodynamicznego. Skutek? Tylnonapędowe coupe wpadło w poślizg. Kierowca niewiele mógł zrobić. Pojazd wypadł z toru i poważnie się pokiereszował. Całe szczęście kierowca testowy wyszedł ze zdarzenia bez szwanku.

"Dochodzenie do limitu fizyki nie jest łatwe". Hennessey przyjrzy się problemowi

O całej sprawie firma Hennessey poinformowała za sprawą swojego profilu na Instagramie. Nie pokazała jednak zdjęć pojazdu po kolizji. Zdarzenie, które mimo wszystko skończyło się szczęśliwie, podsumowała słowami mówiącymi o tym, że "dochodzenie do limitu prędkości, osiągów i fizyki nigdy nie było łatwe". Dlatego teraz zespół będzie uważnie analizować dane, aby ustalić, co poszło nie tak podczas tego przejazdu i co zadecydowało o poślizgu.

Ustalenie przyczyn zdarzenia jest niezwykle kluczowe, szczególnie że 402 km/h nie stanowi jeszcze maksymalnej prędkości pojazdu. F5 według zapewnień producenta pojedzie nawet 500 km/h. 100 km/h więcej oznacza jeszcze trudniejsze wyzwanie pod kątem utrzymania pojazdu na drodze. Poza tym do wypadku doszło w kontrolowanych warunkach. A przecież Venomy mają homologację drogową. Eliminacja problemu z utratą siły docisku to zatem kwestia bezpieczeństwa przyszłych egzemplarzy, które pojawią się w ruchu drogowym i które nowy body-kit mogą otrzymać.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.