Luksusowy pociąg pasażerski rozwija swoją sieć. Czy Orient Express przyjedzie do Polski?

Orient Express ma ponad 140 lat i już niedługo wróci z nową energią. Nowy pomysł na markę jest jednak niewiele mniej zaskakujący, niż nowi właściciele. Bo za Orient Expressem stoi dziś sieć hoteli Accor i koncern produkujący ubrania Louis Vuitton.

Orient Express jest już kultowy. Legendarny pociąg po raz pierwszy wyruszył z Paryża do Stambułu 4 października 1883 r. Od tego momentu minęło blisko 141 lat. I ten czas wystarczył, aby legendarna nazwa kilkukrotnie wykonała dość ostry zakręt. Co dziś tak właściwie oznacza?

Zobacz wideo Tyłem wjechał na przejazd kolejowy i na nim utknął. Pociąg minął go o włos

Orient Express powraca do gry. Będzie jeszcze bardziej luksusowy niż kiedykolwiek

Orient Express został powołany do życia przez francuskie przedsiębiorstwo kolejowe. Jego składy operowały na trasie przez blisko 100 lat. Koleje Francuskie SNCF zrezygnowały z połączenia 19 maja 1977 r. Z połączenia, ale nie nazwy. Nowy rozdział w historii Orient Expressu rozpoczął się w 1982 r. To wtedy James Sherwood założył prywatną spółkę Venice Simplon Orient Express. Choć korzystała ona z nazwy w sposób nieautoryzowany. Szansa na prawdziwy powrót legendy pojawiła się dopiero pod koniec 2017 r. To wtedy połowę udziałów w marce zakupiło AccorHotels. W 2022 r. Accor stał się właścicielem 100 proc. praw.

Accor nie chce luksusowego pociągu, a jacht. Pomoże w tym właściciel Louis Vuitton

Pomysł Accor jest prosty. Nie chce połączenia kolejowego. To ma być jedynie tłem dla nowego biznesu. A ten zakłada budowę sieci hoteli i powołanie do życia połączenia realizowanego luksusowymi jachtami. Pierwszy luksusowy statek pasażerski marki budowany jest we Francji. Ma zostać nazwany Orient Express Silenseas. Będzie pływać po wodach Morza Śródziemnego i Karaibów. Powinien mieć 220 metrów długości, 54 kabiny i miejsce dla 120 pasażerów. Statek zostanie wyposażony w dwa baseny, spa, dwie restauracje, bar ostrygowy i cocktail bar.

Pierwszy z superjachtów zostanie zwodowany prawdopodobnie w 2026 r. Drugi wejdzie do floty mniej więcej rok później. Na ile ten ambitny projekt przeniesienia nazwy Orient Express na nowe pole działania jest realny? Teraz bardziej, niż kiedykolwiek. Accor właśnie zdobył bowiem partnera strategicznego. W rozwoju słynnej marki pomoże im bowiem światowy gigant branży luksusowej, czyli koncern LVMH (Louis Vuitton Moët Hennessy). Nazwa partnera i przede wszystkim środki idące za jego właścicielem – miliarderem Bernardem Arnaultem – mają się stać gwarantem realizacji planu na właściwym poziomie.

Czy nowy Orient Express ma szansę pojawić się w Polsce?

Pytanie o to, czy Orient Express przyjedzie do Polski, wcale nie jest pytaniem głupim. Legendarne wagony bywały bowiem na polskich szynach. Pojawiały się m.in. w latach 1950 - 1954 r. Kursowały przez Warszawę Główną, Koluszki, Częstochowę i Katowice. A to nie jest jedyny akcent polski w tej historii. Bo współczesny Orient Express również nie istniałby bez flagi biało-czerwonej. W końcu oryginalne wagony, które po renowacji pewnie w przyszłym roku trafią na szyny, zostały znalezione na polskiej stacji kolejowej w miejscowości Małaszewicze.

To jednak jeszcze nie oznacza, że Orient Express ponownie "rejsowo" pojawi się w naszym kraju. Powiem więcej, tak się pewnie nie stanie. Marka ma dla spółek Accor i LVMH raczej znaczenie marketingowe. Pociągi będą jeździć w głównej mierze po Włoszech. Poza tym staną się punktem wyjścia dla sieci luksusowych hoteli i statków wycieczkowych. Biznes kolejowy nie będzie miał tu dużego znaczenia i będzie rozwijany na tyle, na ile pojawi się taka potrzeba.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.