Wracał ze swojego wieczoru kawalerskiego. Prowadził, choć nie zdążył wytrzeźwieć

Kierowca Skody został zatrzymany przez szczecińskich policjantów w związku z przekroczeniem prędkości. Od zbyt szybkiej jazdy większym problemem okazał się jednak stan nietrzeźwości. Nie pomogło tłumaczenie mężczyzny, że wraca ze swojego wieczoru kawalerskiego.

Wieczór kawalerski na długo pozostanie w pamięci pewnego 34-latka z województwa zachodniopomorskiego. I nie chodzi wcale o wspomnienia związane z dobrą zabawą, jaką bez wątpienia przeżył przyszły pan młody. Mężczyzna po zakrapianej alkoholem imprezie zdecydował się wsiąść za kierownicę auta, zanim zdążył wytrzeźwieć.

Kierowca wpadł przez zbyt szybką jazdę

Nieodpowiedzialnego kierowcą zatrzymali do kontroli drogowej policjanci ze Szczecina. Mundurowi podczas działań ukierunkowanych na eliminowanie z drogi kierujących przekraczających dopuszczalną prędkość, na ulicy Ku Słońcu na gorącym uczynku przyłapali 34-latka. W miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, mężczyzna jechał autem osobowym z prędkością 71 km/h. Zgodnie z taryfikatorem w przypadku, kiedy przedział przekroczonej dopuszczalnej prędkości wynosi o 21–25 km/h, nakładany jest mandat w wysokości 300 zł i 5 punktów karnych. Dla zatrzymanego konsekwencje okazały się jednak znacznie poważniejsze.

Utrata prawa jazdy w dzień ślubu

Podczas wykonywanych czynności mundurowi przeprowadzili badanie trzeźwości. Urządzenie pomiarowe wskazało ponad pół promila alkoholu w organizmie. Wtedy kierujący Skodą oznajmił stróżom prawa, że wraca ze swojego wieczoru kawalerskiego, który odbył się dzień wcześniej. Jeszcze większym zaskoczeniem dla policjantów było wyznanie, że zatrzymanego tego dnia czeka ślub.

Funkcjonariusze nie mogli zrobić prezentu ślubnego w postaci puszczenia zdarzenia w niepamięć i zezwolenia kierowcy na dalszą jazdę. Mężczyzna na miejscu stracił prawo jazdy. Można się jedynie domyślać, że na swój ślub dotarł raczej w średnim humorze.

Niebawem świeżo upieczony małżonek będzie musiał ze swojego postępowania wytłumaczyć się przed sądem. Dla przypomnienia, za popełnione przestępstwo prowadzenia pojazdu silnikowego pod wpływem alkoholu kodeks karny przewiduje do 3 lat pozbawienia wolności, kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysokie świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. 

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.