Ciekawe wyniki badań kierowców. Psychopaci montują to w autach

Głośny wydech w samochodzie jest fajny? No i tu najlepszych informacji nie mamy. Warczący tłumik nie wystawia psychice kierowcy najlepszego świadectwa. Naukowcy nie mają co do tego żadnych wątpliwości.

Mocny silnik i ryczący wydech. To cechy, które opisują idealne auto sportowe. Głośny układ wydechowy może być jednak naprawdę fajny. Ale pod warunkiem, że podkreśla walory akustyczne silnika, a nie okazuje się ogłuszający.

Zobacz wideo Kierowcy wpadali na ignorowaniu znaku B-20. Jeden po drugim z mandatem 300 zł i 8 pkt.

Czemu kierowcy modyfikują układy wydechowe w swoich autach?

Naukowcy – a konkretnie Julie Artiken Schermer z Uniwersytetu Western Ontario w Kanadzie – postanowili sprawdzić, czemu część kierowców modyfikuje swoje auta tak, aby dźwięk emitowany przez ich wydechy był słyszalny z wielu metrów. Autorka badania postanowiła sprawdzić jakie cechy można przypisać takim osobom. Cechami tymi miał być makiawelizm, narcyzm, psychopatia lub sadyzm. I tak ukształtowany katalog nie jest nieuzasadniony. Szczególnie że dźwięk emitowany przez tłumiki straszy pieszych, innych kierowców, a także zwierzęta.

Badanie zostało oparte na internetowej ankiecie. Udział w niej wzięło 289 mężczyzn, 234 kobiety oraz 6 osób niebinarnych w wieku od 18 do 37 lat. Wyniki badania natomiast zostały opublikowane w Current Issues in Personality Psychology.

Głośne wydechy lubią przede wszystkim... psychopaci i sadyści

Wnioski płynące z badania? Tych może być tak naprawdę kilka. Niektóre są zaskakujące, inne mniej. Julie Artiken Schermer zauważyła bowiem m.in., że:

  • mężczyźni częściej niż kobiety lubią głośne wydechy w samochodach. Tu większego zaskoczenia raczej nie ma...
  • analiza wykazała, że wcale nie narcyzm jest cechą dominującą u osób, które lubią głośne wydechy. To akurat nieoczekiwane, bo początkowo naukowcy sądzili, że głośny wydech oznacza chęć skupiania na sobie uwagi.
  • osoby, które lubią głośno warczące samochody, wykazują przede wszystkim cechy psychopatyczne. Bezdusznie lekceważą innych. Czasami to lekceważenie może przybierać nawet formę sadyzmu, czyli celowego denerwowania osób w otoczeniu.

Badanie już pokazuje dość ciekawe wyniki. A będzie w przyszłości poszerzone o kolejne płaszczyzny. Julie Artiken Schermer zapowiada bowiem, że ma zamiar przyjrzeć się także głośnym motocyklom i pick-up`om.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.