Rekordowe zyski zarządcy autostrady A4. Nachapali się dzięki podwyżkom opłat

Kierowcy chłodno przyjęli informację dotyczącą podwyżek opłat za przejazd autostradą A4. Co ciekawe, nie odbiło się to negatywnie na liczbie korzystających z trasy. Frekwencja dopisała, a wraz z nią zyski zarządzającej drogą spółki Stalexport. Powodów do zadowolenia zarząd przedsiębiorstwa ma miliony.

Jak informuje Rzeczpospolita, w pierwszym kwartale 2024 roku skonsolidowany zysk netto spółki Stalexport sięgnął kwoty 59,2 mln zł. Oznacza to wzrost o 46 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. Oczywiście za tak zaskakująco pozytywnym rezultatem stoją podwyżki opłat, które koncesjonariusz trasy wprowadził początkiem kwietnia zeszłego roku, a także zniesienia 16 stycznia 2024 roku preferencyjnych stawek dla kierowców wykorzystujących płatności automatyczne (przejazd całym odcinkiem kosztował już 30 zł, zamiast dotychczasowych 26 zł). Co się tyczy przychodów spółki, od początku stycznia do końca marca 2024 roku wyniosły one 127,2 mln zł, a więc wzrosły o ponad 23 proc. w porównaniu do pierwszego kwartału 2023 roku.

Zobacz wideo

Coraz więcej osób korzysta z autostrady

Stalexport musi podziękować przede wszystkim kierowcom osobówek, którzy coraz częściej korzystają z trasy. W pierwszym kwartale 2024 roku średnie natężenie ruchu na autostradzie A4 na odcinku Katowice-Kraków wzrosło w porównaniu do I kwartału 2023 roku o 0,8 proc. (44,2 tys. pojazdów na dobę; Wzrost ruchu osobówek na poziomie 1,3 proc., W przypadku ciężarówek doszło do spadku o ok. 1,5 proc.). Oczywiście zwiększenie ruchu na autostradzie nie jest kolosalne, jednak w obliczu podwyżek opłat, skutek jest jasny.

Stalexport zarobi jeszcze więcej

Warto dodać, że w drugim kwartale zyski spółki będą jeszcze wyższe. Wszystko ze względu na kolejne podwyżki opłat, które Stalexport wprowadził jeszcze na początku kwietnia. Za przejazd odcinkiem kierowcy osobówek płacą już 32 zł, zamiast dotychczasowych 30 zł (na każdej bramce płacimy po 16 zł). W przypadku pojazdów ciężarowych opłata wzrosła z kwoty 46 do 49 zł. Przedsiębiorstwo tłumaczyło, że wprowadzenie wyższych stawek wynika z dużego wzrostu cen materiałów budowlanych i usług, przez co utrzymanie trasy do końca obowiązywania koncesji będzie droższe, niż początkowo przewidywano. Dla przypomnienia, już w 2027 roku spółka przekaże trasę Skarbowi Państwa. Autostrada przejdzie następnie pod zarząd Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wtedy też - zgodnie z aktualnymi przepisami - stanie się bezpłatna.

Co ciekawe, GDDKiA skrytykowała działania przedsiębiorstwa, stwierdzając, że wprowadzanie podwyżek opłat jest bezzasadne i uderza w kierowców i transport drogowy. Co więcej, zdaniem dyrekcji może też wpływać negatywnie na poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego na trasach lokalnych, które będą częściej uczęszczane przez zmotoryzowanych chcących uniknąć opłat. Dodatkowo podkreśliła istotną funkcję autostrady, jako łącznika pomiędzy Ukrainą a zachodem - zdaniem GDDKiA w obliczu wojny należałoby powstrzymać się z podwyżką opłat aż do momentu politycznej stabilizacji na wschodzie.

Czy jesteś zwolennikiem darmowych autostrad opłacanych z budżetu państwa?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.