Żartowniś oszukał "technologię przyszłości" zwykłą koszulką. Jednak nie jest tak zaawansowana

Pojazdy autonomiczne to marzenie wszystkich geeków i fanów technologii. Okazuje się jednak, że zanim takie samochody zostaną dopuszczone do powszechnego użytku, minie dobrych parę dekad. Dowód na poparcie tej hipotezy dał pewien Amerykanin. Za pomocą koszulki obnażył niedoskonałości technologii przyszłości.

Wizje aut autonomicznych konstruktorzy snuli już w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W końcu jedynie fani motoryzacji czerpią frajdę z prowadzenia samochodu. Dla całej reszty to często nieprzyjemna i stresująca konieczność. Jakże pięknym i wygodnym byłoby dla nich, gdyby auto samodzielnie zawoziło ich z punktu A do punktu B. Rzeczywistość często bywa rozczarowująca. Jeszcze wiele lat musi upłynąć, zanim ta technologia będzie nadawała się do swobodnego dopuszczenia do ruchu. Dowodów na to jest wiele.

Zobacz wideo

Samochody autonomiczne. Stale rozwijana technologia z licznymi niedociągnięciami

Największym poligonem doświadczalnym dla samochodów autonomicznych są Stany Zjednoczone. To właśnie tam swoje dzieła testują m.in. Cruise należące do General Motors czy działające pod skrzydłami Google przedsiębiorstwo Waymo. Firma swoją technologię rozwija już od 2009 roku i współpracuje z takimi gigantami jak Volvo i koncern Stellantis. Już teraz ich doświadczalne pojazdy wykorzystywane są m.in. jako taksówki, a także stosowane są do rozwożenia jedzenia. Nie są to jednak pojazdy w pełni autonomiczne - mają one swoich "operatorów", którzy przejmują sterowanie w kryzysowych sytuacjach. Dlaczego?

Otóż samochody te często popełniają błędy, niekiedy katastrofalne. Pierwsza z wymienionych wcześniej firm straciła swego czasu licencję w Kalifornii, gdy jeden z jej pojazdów przyczynił się do śmierci pieszej. Kobieta została potrącona przez inny pojazd, a siła uderzenia wyrzuciła ją wprost pod koła nadjeżdżającego autonomicznego pojazdu. Auto przejechało kilkanaście metrów, zanim zdecydowało się hamować. Następnie zatrzymało się, ponownie ruszyło i zjechało na pobocze. Doprowadziło to do poważnych obrażeń u potrąconej kobiety, która niestety wkrótce potem zmarła.

Oczywiście podobnych historii było więcej. Policja z San Francisco, które śmiało można nazwać miastem aut autonomicznych, zauważa, że pojazdy te doprowadzają do wielu licznych, mniej lub bardziej niebezpiecznych sytuacji na drodze. Nie reagują na wskazania sygnalizacji, zatrzymują się na środku jezdni, mylą zaparkowane samochody z tymi, które uczestniczą w ruchu itd. Niestety, wspierana sztuczną inteligencją technologia oparta o liczne radary i kamery nadal nie jest w stanie odpowiednio odczytywać sytuacji na drodze. Udowodnił to pewien Amerykanin.

Oszukał autonomiczny samochód koszulką

Jason Carr postanowił zażartować z autonomicznych samochodów. Założył więc koszulkę z nadrukiem znaku stopu, narzucił na siebie rozpinaną bluzę z kapturem i wyruszył na łowy. W momencie, w którym dostrzegał nadjeżdżający autonomiczny wóz należący do wspomnianego wcześniej Waymo, stawał przy krawędzi jezdni i odsłaniał przed nim swoją koszulkę z wyraźnym znakiem. Ograniczony w swojej percepcji pojazd nie miał innego wyboru, jak tylko zastosować się do zarejestrowanego symbolu.

 

Prawdopodobnie system odczytał żartownisia tak samo jak sterujących ruchem robotników, którzy często trzymają w rękach wyraźny tabliczki ze znakiem "stop". Sytuacja świetnie pokazuje, że samochód autonomiczny nie jest w stanie odpowiednio odczytać sytuacji na drodze i zdecydować, czy to, co odnotowuje, jest dla niego realnym wskazaniem do konkretnego ruchu, czy tylko - tak jak w na powyższym nagraniu - żartem.

Czy samochody autonomiczne to przyszłośc transportu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.