Tak brzmiały bolidy F1 w erze V10. Spójrzcie na oczy Hamiltona. Jaki silnik teraz?

Kiedyś to było? W F1 z pewnością tak. Bo choć dzisiejsze silniki montowane w bolidach bez wątpienia są mocne i zaawansowane. Daleko im pod względem dźwięku pracy do V-dziesiątek wykorzystywanych dwie dekady temu. Przekonał się o tym Lewis Hamilton.

Formuła 1. to świat elitarnej inżynierii motoryzacyjnej. I najlepiej udowadniają to silniki. Jednym z piękniejszych dzieł był motor V10, który wszedł do użytku w 1996 r. Tak, było to blisko 30 lat temu. Mimo wszystko motor jest imponujący nawet dziś.

Zobacz wideo Lego Technic 42171 Mercedes-AMG F1 W14 E Performance. Złożyłem ogromny bolid F1 z klocków

Dawne V-dziesiątki w F1 brzmiały jak furia. Hamilton aż szerzej otworzył oczy

W roku 1996 na torach F1 rządził Damon Hill, Jacques Villeneuve, Michael Schumacher, Mika Häkkinen czy David Coulthard. Ich świat jest jednak atrakcyjny także dla współczesnych mistrzów. Podczas jednego z wywiadów udzielanych przez Hamiltona, w tle pojawił się dźwięk przejeżdżającego bolidu wyposażonego w silnik V10. Dźwięk wyprowadzonej z równowagi furii skupił uwagę Lewisa. Skupił na tyle, że jego oczy nagle otworzyły się szerzej. Stwierdził też, że dźwięk tych silnik jest naprawdę dobry.

 

Idealnym przykładem motoru V10 wykorzystywanego na przełomie wieków była jednostka Ferrari m.in. z serii Tipo 05. 10 cylindrów brzmi imponująco? A jednostka miała "tylko" 3 litry pojemności i była wolnossąca. To nie przeszkadzało jej jednak w rozwijaniu blisko 1000 koni mechanicznych mocy. Z drugiej strony motor charakteryzuje niezwykła lekkość. Jego waga wynosiła zaledwie 90 kg.

W 2006 r. silniki F1 straciły 2 cylindry i 0,6 litra pojemności

Silnik V10 w Formule 1. robiły niesamowite wrażenie. Niestety już dawno odeszły do lamusa. Ich era na dobre zakończyła się w 2005 r. W 2006 r. nadeszło nowe. Tym nowym były motory wolnossące o pojemności 2,4 litra. Posiadały one jednak aż 8 cylindrów ustawionych w układzie V. A to dopiero pierwsza z dobrych informacji. Kolejna jest taka, że początkowo jednostka mogła osiągnąć prędkość obrotową wynoszącą nawet 20 tys. obr./min.

Dziś bolidy F1 mają silnik 1,6 litra. To jednak nie motor z rodzinnego hatchbacka

Silnik 2,4 litra V8 niestety również jest już elementem historycznym. W 2014 r. został bowiem zastąpiony przez jednostkę 1,6 litra. Tak, podobną pojemność silnika mają dziś rodzinne hatchbacki. Tyle że one nie korzystają z konstrukcji V6. Konstrukcji V6, która została sparowana z doładowaniem, ale i wspomaganiem elektrycznym.

Motor 1,6 litra montowany w bolidzie F1 z pewnością brzmi dużo ciszej od 3-litrowca. Po części z uwagi na pojemność, a po części z uwagi na obroty. Dziś maksymalna prędkość obrotowa to 15 tys. obr./min. Warto jednak pamiętać o jeszcze jednym. Współczesnym F-jedynkom całe szczęście nie brakuje mocy. Ta wynosi jakieś 750 konni. Co więcej, motor musi posiadać obecnie układ odzyskiwania energii cieplnej, układ odzyskiwania energii kinetycznej i magazyn energii. Jednostki 1,6 wykorzystywane aktualnie w F1 produkują cztery firmy. Mowa o Renault, Ferrari, Mercedesie i Hondzie.

Jaki silnik powinien napędzać bolidy w Formule 1?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.