Skopał i podpalił nadkole peugeota, bo... właściciel nie chciał z nim pić na imieniny

Tak wygląda biedny peugeot, który oberwał, ponieważ jego właściciel... nie miał ochoty tego dnia pić alkoholu. Jego znajomy odebrał to jako zniewagę.

Wiadomość z Włodawy, która pojawiła się na stronie KPP Włodawa odbiła się szerokim echem i mogliście na nią natrafić na popularnych profilach w social mediach, które specjalizują się m.in. w memach. To wcale nas nie dziwi. Rzadko trafia się aż tak absurdalna sytuacja. Na szczęście zniszczony peugeot i alkohol tym razem nie wiążą z wypadkiem i pijanym kierowcą, a... kłótnią o imieniny.

Straty na 5000 zł i pięć lat więzienia?

Włodawscy policjanci zatrzymali 46 latka za uszkodzenie zaparkowanego obok Peugeota. Wandal skopał auto i podpalił nadkole. Straty właściciel wycenił na ponad 5 000 złotych. Powodem agresji 46 latka był fakt, że właściciel Peugeota nie chciał się z nim "napić" w jego imieniny. Za uszkodzenie mienia grozi mu do 5 lat więzienia.

- czytamy na oficjalnej stronie internetowej KPP Włodawa. Dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony o demolowaniu pojazdu na jednym z parkingów we Włodawie. Natychmiast wysłał tam patrol policji.

Wątpimy, że sędzia wymierzy 46-latkowi aż pięć lat więzienia, byłaby to wyjątkowo surowa kara za przewinienie. Jakąś karę dostanie na pewno. Policja miała ułatwione zadanie, ponieważ mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wandal zniszczył biednego peugeota poprzez uderzanie pięściami i nogami. Wgniótł i porysował karoserię samochodu. Dodatkowo podpalił jedno z nadkoli.

W ruch musiała pójść gaśnica

Podpalenie samochodu udało się 46-latkowi na tyle, że świadek musiał skorzystać z gaśnicy, żeby ugasić pożar. Policjanci 46-letniego wandala znaleźli na pobliskiej ławce, gdzie siedział rozczarowany nieudanymi imieninami. 75-letni kolega, który nie chciał z nim się napić wycenił szkody na pięć tysięcy złotych. Pokłóconych panów rozsądzi teraz sąd.

Zobacz wideo Nieodpowiedzialni motocykliści na polskich drogach
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.