Uczył prowadzić. Sam jednak zapomniał, że nie ma prawa jazdy, a to nie koniec

Jeleniogórscy policjanci zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy na zmianę kierowali jednym pojazdem. Po pościgu okazało się, że 40-latek to samozwańczy "nauczyciel" jazdy z sądowym zakazem jazdy oraz cofniętymi uprawnieniami, a 24-latka to jego uczennica, która dopiero zapisała się na kurs. To jednak nie był koniec dziwnych pomysłów pary.

Policjanci Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze zatrzymali na Alei Solidarności 24-latkę oraz 40-latka. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na kierowcę, bo prawdopodobnie wiedzieli, że wcześniej już stracił prawo jazdy. Kierowca bmw nie poddał się jednak zbyt łatwo. Mężczyzna próbował uciekać. Na widok radiowozu kierowca gwałtownie przyspieszył, chcąc uniknąć spotkania z funkcjonariuszami. Jego plan się nie powiódł, ponieważ kilka ulic dalej został zatrzymany.

Kierowca próbował jeszcze na koniec desperacko zamienić się miejscami z pasażerką, ale to się nie udało. Policjanci potwierdzili, że to on kierował autem wbrew sądowym zakazom i cofniętym uprawnieniom, a to już oznacza spore kłopoty. Problemów nie uniknie też kobieta, która prowadziła samochód, mimo że nie miała żadnych uprawnień, bo dopiero była w trakcie przygotowywania do egzaminu. Prawdopodobnie jej towarzysz chciał podszlifować jej umiejętności.

To jednak nie był koniec problemów pary. Podczas kontroli okazało się, że pojazd miał założone fałszywe tablice rejestracyjne, co prawdopodobnie miało zmylić policjantów. Manewr ten nie tylko się nie udał, ale będzie kolejnym poważnym problemem 40-latka.

Jeleniogórzanie staną przed sądem. Kobieta za popełnione wykroczenie, a mężczyzna za przestępstwo, za które grozić mu może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. To ostrzeżenie dla wszystkich, którzy mają pomysł na samodzielne szlifowanie umiejętności przed zdobyciem uprawnień.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.