Co się stało z naklejką z rybą na aucie? Teraz prawie nikt jej nie nakleja, kiedyś była hitem

Niewinna fala przyklejona z tyłu samochodu stanowi jasną deklarację. Tylko czego? To pytanie zaczyna nurtować kierowców, szczególnie że sama naklejka staje się w Polsce naprawdę rzadkim widokiem. A kiedyś była hitem.

Nie brakuje kierowców, którzy uznają, że karoseria samochodu może stanowić odpowiednik facebookowego walla. Przyklejają zatem do niej różne naklejki-deklaracje. Czasami mają one charakter informacyjny czy ostrzegawczy. Napis "dziecko w aucie" może oznaczać prośbę do innych kierowców o rozsądne zachowania drogowe. Czasami jednak naklejka jest symbolem.

Zobacz wideo Jechał pod prąd, łamał przepis za przepisem. Został ukarany grzywną 550 zł i 11 punktami karnymi

Co oznacza naklejka z rybą na aucie?

Na przełomie XX i XXI wieku niezwykle popularna w Polsce była naklejka z symbolem przypominającym rybę. A ryba to – jak wiadomo – deklaracja religijna. Symbol ten wskazuje, że właścicielem pojazdu jest chrześcijanin. Odczytanie znaczenie tego symbolu wymaga "pokopania" w historii. Konkretnie trzeba się cofnąć do początków chrześcijaństwa. Tak narysowana ryba była symbolem Jezusa Chrystusa.

Słowo ichtys w języku starogreckim oznacza rybę. To także pierwsze litery zwrotu Iesus Christos, Theou Yios, Soter – Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel.

Naklejka z rybą: jak ją przykleić? Gdzie ją kupić?

W przypadku naklejki z rybą nie ma znaczenia kierunek, w którym została przyklejona. Może być skierowana zarówno w prawo, jak i lewo. Najczęściej pojawia się na klapie bagażnika. Tak, aby mogli ją dostrzec kierujący jadący z tyłu. Co ważne, nie ma większego problemu z zakupem takiej naklejki. Nie trzeba wstępować do żadnego bractwa czy starać się o nią w kościele. Są dostępne na działach motoryzacyjnych w większych marketach i w internecie. Kosztują przeciętnie od 10 do 15 zł.

Naklejka z rybą była popularna, ale pod koniec lat 90. XX wieku i na początku lat dwutysięcznych. Czemu dziś cieszy się dziś mniejszą popularnością? Być może kierowcy nie chcą ozdabiać swoich aut, a być może głośne deklarowanie katolicyzmu nie jest w modzie. Drugi z powodów może być równie ważny, co pierwszy. Szczególnie że w Polsce spada odsetek osób, które deklarują wiarę katolicką. Według narodowego spisu powszechnego w 2011 było ich 87,6 proc. W 2021 r. odsetek wyniósł już 71,3 proc. To wyraźny spadek.

Naklejka z rybą oznacza chrześcijański styl jazdy?

Naklejka na samochodzie z rybą stanowi jasną deklarację chrześcijaństwa. Czy oznacza też chrześcijański styl jazdy? No właśnie... nie zawsze. Bo polska wersja katolicyzmu jest taka, że lepiej jest deklarować wiarę, niż w praktyce stosować jej zasady. Dlatego kierowca auta z rybą może być wyrozumiały, ale też może być "wyznawcą" agresywnego stylu jazdy. Nie ma tu jednej reguły.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.