Kierowca wjechał autem do sklepu zielarskiego. Wyjechać już nie zdołał

Nietrzeźwy kierowca Volkswagena Polo GTI wjechał do jednego ze sklepów w Opocznie (woj. łódzkie). Mężczyzna odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu, kierowanie pomimo braku uprawnień i spowodowanie kolizji drogowej.

Opoczyńscy policjanci w środę 20 marca, kilkanaście minut po północy, otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że na ulicy Kopernika w Opocznie kierowca samochodu osobowego wjechał przez witrynę sklepową do wnętrza lokalu. Kiedy przyjechali na miejsce interwencji, zastali obecnego w środku sklepu zielarskiego czarnego Volkswagena Polo GTI, którym kierowca usiłował wyjechać z budynku na ulicę. O niebezpiecznych zdarzeniach drogowych więcej piszemy na Gazeta.pl.

Volkswagenem jechało dwóch mężczyzn 

Jak czytamy w policyjnym komunikacie prasowym, funkcjonariusze wyciągnęli kierowcę z samochodu i wyłączyli silnik. We wnętrzu 3-drzwiowego hatchbacka znajdował się jeszcze pasażer, który spał na tylnej kanapie. 25-latek nieświadomy tego co się dzieje nie doznał żadnych obrażeń. 45-letniemu mężczyźnie kierującemu osobówką również nic się nie stało. Poważnemu zniszczeniu uległa kilkumetrowa witryna sklepu oraz wyposażenie. Samochód z pomieszczenia sklepu usunęli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Opocznie.

Kierowca miał ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie

Interweniujący policjanci ujawnili, że mieszkaniec Opoczna prowadzący auto jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie ponad 2,3 promila alkoholu. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna nigdy nie posiadał prawa jazdy. Teraz 45-latek musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami.

Za popełnione przestępstwo kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Dodatkowo sąd będzie decydował o wysokości grzywny za kierowanie pojazdem mechanicznym pomimo braku uprawnień. Grozi za to grzywna od 1500 złotych do nawet 30 tysięcy złotych. Ponadto mężczyzna za spowodowanie kolizji drogowej został ukarany przez policjantów mandatem karnym w wysokości 5 tysięcy złotych.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.