Warszawiak ma problem. Korzystał z parkingu. Teraz zapłaci sześć tysięcy złotych kary

Pewien warszawiak będzie musiał zapłacić ponad sześć tysięcy złotych grzywny. Wszystko przez to, że zapomniał ponownie wykupić abonament na parkowanie w płatnej strefie. Teraz próbuje odwołać się od nałożonej na niego kary. Jest jednak mało prawdopodobne, że jej uniknie. ZDM ma w tej kwestii poważne argumenty.

O sprawie zapominalskiego kierowcy poinformowała redakcja portalu tvn24.pl. Radny Wiktor Klimiuk skierował do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego interpelację, w której opisuje przypadek ukaranego mieszkańca. Na mężczyznę nałożono ponad sześć tysięcy złotych kary, bo ten zapomniał opłacić abonament pozwalający na parkowanie w płatnej strefie.

Zobacz wideo

"Nie zaprzecza, że rzeczywiście zapomniał opłacić abonament, jednak uważa, że nałożona kara jest niewspółmierna, zwłaszcza że straż miejska dysponuje zdjęciami z każdego dnia, co oznacza, że przez miesiąc regularnie fotografowała samochód, nie powiadamiając właściciela, aż kara osiągnęła wysokość 6000 złotych" – stwierdził radny w interpelacji. Samorządowiec podzielił się swoimi wątpliwościami, przy okazji dopytując, czy nie wypadałoby wcześniej poinformować kierowcy o naliczanych karach.

Tysiące złotych grzywny za zapominalstwo. Przypadków jest więcej

Portal przytoczył także przypadek innej kierującej ze stołecznego miasta, której również z pamięci wyleciała konieczność uiszczenia opłaty. Jak stwierdziła w poście na jednej z facebookowych grup, zapomniała zapłacić w terminie abonament parkingowy mieszkańca w wysokości 30 zł rocznie. "Po ponad miesiącu ZDM przysłało mi JEDEN list a w nim 10 wezwań do zapłaty na kwotę 3000 zł" - stwierdziła kobieta. Ma żal do ZDM, że ten nie poinformował wcześniej o naliczanych karach, a po fakcie "hurtowo" dostarczył zawiadomienia, co uniemożliwiło jej odpowiednią reakcję. Ona również próbowała się odwołać, ale bezskutecznie.

Brak opłaconego abonamentu za parking. ZDM: Trzeba uważać

Redakcja portalu zwróciła się do Zarządu Dróg Miejskich o wyjaśnienie kwestii naliczanych grzywien. "Kara za brak opłaty parkingowej, tzw. opłata dodatkowa, to 300 złotych (jeśli opłacona w ciągu 7 dni od otrzymania wezwania do zapłaty z e-kontroli – 200 złotych). Określa ją uchwała rady miasta. Przepisy pozwalają samorządom na określenie jej w dowolnej wysokości, nie wyższej jednak niż 10 procent wysokości płacy minimalnej" - wytłumaczył rzecznik ZDM Jakub Dybalski. Dodał, że mieszkańcy informowani są o zaległych opłatach poprzez wysyłane pocztą wezwania.

Wezwania wysyłamy pocztą, jest więc możliwe, że ktoś dostanie kilka naraz. Jeśli ktoś przez miesiąc parkuje bez opłaty, to trudno się spodziewać, żeby skończyło się na jednej karze

- dodał Dybalski.

Rzecznik Zarządu podkreśla, że kierowcy nie powinni usprawiedliwiać się zapominalstwem. "Równie dobrze można wyjaśniać, że jechało się autobusem bez biletu, bo pasażer zapomniał, że mu się skończył bilet miesięczny albo kwartalny. Nie słyszałem, żeby ktoś uważał, że to powód do cofnięcia kary. A na pewno, żeby ktoś takie tłumaczenie traktował poważnie" - stwierdził rzecznik. Dodał również, że termin ważności abonamentu jest na nim wskazany, co powinno ułatwić wcześniejsze zaplanowanie kolejnego jego wykupu.

Oczywiście od kary można się odwołać. Jak tłumaczy rzecznik, każdy może złożyć reklamację. Jest ona indywidualnie rozpatrywana. "Istnieje również możliwość odroczenia płatności, rozłożenia jej na raty lub umorzenia w części lub całości, np. gdy przydarzy się to osobie w trudniej sytuacji materialnej" - kwituje Dybalski.

Czy wysokość kar za nieopłacenie abonamentu jest zbyt wysoka?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.