Ledwo minął pieszą na przejściu, po czym staranował auto na skrzyżowaniu

Do internetu trafiło nowe nagranie, od którego mogą zjeżyć się włosy na głowie. Tym razem film dotyczy kierowcy, który wjeżdżając na skrzyżowanie przy czerwonym świetle omal nie potrącił pieszej przechodzącej po pasach, po czym staranował prawidłowo jadące auto.

Materiał, na którym uwieczniono niebezpieczną sytuację na drodze, opublikowano w serwisie YouTube na kanale Stop Cham. Jak dowiadujemy się z opisu nagrania, do zdarzenia doszło 21 lutego w Olsztynie na ulicy Warszawskiej. Szczęśliwie nie doszło do potrącenia człowieka, ale kolizji nie udało się już uniknąć. Więcej o niebezpiecznych zachowaniach kierowców piszemy na Gazeta.pl.

Wykroczenie uchwycone samochodową kamerką

Zajście na skrzyżowaniu zostało dokładnie zarejestrowane samochodową kamerką. Autor filmu na widok czerwonego światła zatrzymał pojazd przed sygnalizatorem. Wtedy na przejście dla pieszych weszła kobieta i zaczęła przekraczać jezdnię. Po chwili zmotoryzowanego po lewej stronie ominął kierowca białego Chevroleta Aveo, który ignorując kolor czerwony na sygnalizatorach, przejechał tuż obok pieszej znajdującej się na przejściu. Osoba jadąca miejskim autem wjechała na środek skrzyżowania i zakończyła podróż uderzeniem w bok Toyoty RAV4.

 

Wysoki mandat za przejazd na czerwonym świetle

Zasady ruchu drogowego obowiązujące na skrzyżowaniach są proste. W sytuacji, w której pojawia się na nich sygnalizacja świetlna, to ona wyznacza pierwszeństwo przejazdu. I choć to jedna z podstawowych reguł wpisanych do Prawa o ruchu drogowym, nie brakuje kierowców dość nonszalancko traktujących wskazania sygnalizacji świetlnej. Niestety, nierespektowanie nadawanych sygnałów i wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle może doprowadzić do poważnego wypadku.

Kierowca, który nie zastosuje się do wskazania sygnalizatora świetlnego i zostanie zatrzymany przez patrol policji, powinien przygotować się na spory wydatek. Policjanci nałożą 500 zł i dopiszą do konta 15 punktów karnych. Jeżeli następstwem takiego wykroczenia będzie spowodowanie kolizji drogowej, to kwota mandatu wzrośnie do 1500 zł. W przypadku rażącego naruszenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, policjanci mogą skierować sprawę do sądu, a wtedy maksymalna grzywna może wynieść nawet 30 tys. zł.

Zobacz wideo Policjant kierujący ruchem - tak należy odczytywać wydawane sygnały
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.