Pirat z sharana o mały włos nie potracił pieszej na przejściu w Warszawie. Jechał pod prąd

W sieci pojawiło się kolejne jeżące włos na głowie nagranie. Tym razem dotyczy ono kierowcy volkswagena, który jechał pod prąd i omal nie potrącił pieszej przechodzącej przez przejście. Całe zajście zarejestrowała kamerka jednego z kierowców.

Piratów drogowych w naszym kraju nie brakuje. Niestety, tacy pożal się Boże, kierowcy nie zdają - albo nie chcą zdawać - sobie sprawy z tego z tego, że narażają na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, lecz także innych uczestników ruchu. Niestosowanie się do przepisów prowadzi często do opłakanych konsekwencji, zwłaszcza gdy do łamania prawa dochodzi w obszarze przejść dla pieszych. W przypadku kierowcy volkswagena od tragedii dzielił dosłownie krok. Piesza miała niebywałe szczęście...

Zobacz wideo

Kierowca volkswagena o mały włos nie potrącił pieszej. Wszystko zostało nagrane

Materiał, na którym uwieczniono niebezpieczną sytuację, opublikowano na youtube'owym kanale Stop Cham. Jak dowiadujemy się z opisu nagrania, do zdarzenia doszło 30 stycznia w Warszawie na ulicy Żytniej w pobliżu skrzyżowania z ulicą Wolność. Autor, jadąc w porannym korku, zmierzał powolutku w kierunku ul. Żelaznej. Po chwili zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, by ustąpić pierwszeństwa kobiecie zbliżającej się z jego prawej strony.

 

Gdy piesza znajdowała się już przy osi jezdni, tuż przed jej nosem przejechał kierowca czarnego volkswagena sharana, który postanowił ominąć korek i wyprzedził wszystkie stojące w nim pojazdy, jadąc tym samym pod prąd. Jak można usłyszeć na nagraniu, autor poruszony tym, czego przed chwilą był świadkiem, skwitował zachowanie pirata drogowego trafnym, aczkolwiek wulgarnym określeniem. Trudno się z nim nie zgodzić - mężczyzna o mały włos nie doprowadzić do potencjalnie śmiertelnego wypadku.

Kierowca volkswagena powinien stracić uprawnienia

By odstraszyć kierowców od popełniania wykroczeń, które mógłby narazić na niebezpieczeństwo pieszych, w 2021 roku zaostrzono przepisy. Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, na którym ruch nie jest kierowany, oraz bezpośrednio przed nim, a także omijanie pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, grozi mandatem w wysokości 1500 zł oraz 15 punktami karnymi. Warto dodać, że w tym przypadku kierowca zignorował także podwójną ciągłą, a także wyprzedzał na skrzyżowaniu, za co grozi 1000 zł mandatu i 10 punktów karnych.

Nie ulega wątpliwości, że prowadzący już za przekroczenie limitu 24 punktów powinien stracić prawo jazdy. By je odzyskać, musiałby ponownie zdać egzamin i przejść pozytywnie badanie psychologiczne. W tym przypadku jednak policjanci wzięliby pod uwagę fakt, że prowadzący spowodował zagrożenie w ruchu drogowym i skierowaliby sprawę do sądu. Ten mógłby ukarać pirata wysoką grzywną (maks. 30 tys. zł) oraz odebrać mu uprawnienia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.