Badanie techniczne auta powinno kosztować 505 zł. Dlaczego akurat tyle?

Po środowym spotkaniu przedstawicieli Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów z wiceministrem infrastruktury zapanowało zamieszanie. Jak eksperci wyliczyli kwotę 505 zł za obowiązkowe badanie techniczne? Czy kierowcy będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni?

Właściciele Stacji Kontroli Pojazdów uprawnionych do przeprowadzania obowiązkowych okresowych badań technicznych od dawna sygnalizują konieczność rewaloryzacji ustawowych kwot. Twierdzą, że teraz ich firmy funkcjonują na granicy opłacalności. Powodów takiego stanu rzeczy jest ich zdaniem kilka. Przede wszystkim przypominają, że ustalona w ustawie kwota nie zmieniła się od prawie 20 lat.

Zobacz wideo Potrącenie rowerzysty w Gubinie zakwalifikowane jako wypadek. Powód? Nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście

Ceny badań technicznych zostały ustalone prawie dwie dekady temu

Ceny za badania techniczne pojazdów są regulowane przez rozporządzenie ministra infrastruktury z 29 września 2004 roku w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów (Dz.U. poz. 2261 z 2004 r.). Zgodnie z jego treścią wszelkie opłaty są zryczałtowane.

Aktualna cena badania technicznego w przypadku samochodu osobowego kategorii M1 (osobowych niemających więcej niż osiem miejsc dla pasażerów) to 98 zł brutto. To znaczy, że w tej kwocie jest uwzględniony również podatek VAT, którego stawka wynosi 23 proc. wartości. Jedynie w przypadku konieczności przeprowadzenia dodatkowego badania instalacji gazowej w aucie jego cena rośnie do 162 zł. Dodatkowo każdy kierowca ponosi dodatkowo opłatę w wysokości złotówki na rzecz elektronicznego systemu CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców).

Od 2004 roku minimalne wynagrodzenie wzrosło przeszło pięciokrotnie

Członkowie Stowarzyszenia Inżynierów i Techników RP z Krosna w piśmie skierowanym do Sejmu zauważyli, że w momencie ustalania wysokości opłat, czyli w 2004 r., minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 824 zł brutto. To oznacza, że stawka za badanie techniczne samochodu osobowego stanowiła wówczas 11,9 proc. minimalnego wynagrodzenia. Gdyby zastosować taki sam przelicznik w tej chwili, opłata powinna wzrosnąć do właśnie do 505 zł. Aktualna cena badania technicznego to zaledwie 2,31 proc. minimalnego wynagrodzenia z 2024 r., które wynosi od 1 stycznia 4242 zł. To najbardziej obrazowy sposób, aby uzmysłowić opinii publicznej, jak bardzo wzrosły koszty funkcjonowania każdej działalności przez dwie ostatnie dekady.

Reprezentanci Stacji Kontroli Pojazdów z PISKP mają więcej argumentów przemawiających za koniecznością rewaloryzacji ustalonych w 2004 r. kwot. Przypominają, że system kontroli wymaga uszczelnienia i przystosowania do współczesnych realiów technologicznych. To będzie wymagać przeprowadzania przez diagnostów dodatkowych czynności oraz wyposażenia warsztatów w odpowiedni sprzęt.

Wkrótce diagności na Stacjach Kontroli Pojazdów będą mieć więcej obowiązków

W planach jest wprowadzenie konieczności wykonywania zdjęć diagnozowanych pojazdów i tzw. digitalizacja zaświadczeń o przeprowadzonym badaniu technicznym. Chodzi o to, żeby zamiast drukować rocznie ponad 20 mln zaświadczeń, przenieść cały proces do internetu. To oznacza spore oszczędności dla wszystkich i ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko naturalne, ale również konieczność dodatkowych inwestycji.

Z tego wynika, że realna kwota uwzględniająca wszystkie zmiany i upływ czasu powinna wzrosnąć do ponad 500 zł. Czy Ministerstwo Infrastruktury podniesie cenę badania technicznego ponad pięciokrotnie jeszcze w 2024 roku? Postulaty środowiska diagnostów ze Stacji Kontroli Pojazdów skierowane do nowego wiceministra infrastruktury Pawła Gancarza mają sens, ale tak duży wzrost kwoty byłby szokiem dla kierowców. Niektóre auta przyprowadzane na badanie techniczne nie są tyle warte. Między innymi dlatego poprzednie próby zmiany obowiązujących przepisów spaliły na panewce, ale taka sytuacja nie może trwać wiecznie. Zmianę polskiego prawa wymusza również unijna dyrektywa 2014/45/UE z 2014 r. Jej postanowienia powinny zostać wprowadzone w życie już w 2018 r., ale tak się nie stało do tej pory.

Ile wyniesie ryczałt za badanie techniczne w 2024 roku? Więcej niż 98 zł, ale mniej niż 505 zł

Dlatego opłaty za okresowe obowiązkowe badanie techniczne pojazdów na pewno zostaną podniesione w 2024 r., ale do znacznie niższego poziomu, niż wynikałby z czystej kalkulacji. Przy ponownym obliczaniu ich wysokości urzędnicy ministerstwa muszą wziąć pod uwagę, że nowe stawki będą obowiązywać przez dłuższy czas w trudnych do przewidzenia warunkach ekonomicznych i sytuacji gospodarczej. Zresztą tak samo było w czasie ustalania ich wysokości w 2004 r. Ówczesna cena badania technicznego określona 98 zł musiała to uwzględniać. Z informacji, które nieoficjalnie docierają do mediów, wynika, że najprawdopodobniej ministerstwo ustali cenę za badanie techniczne w okolicy 150 zł netto w przypadku samochodów osobowych bez instalacji gazowej.

To oznacza, że kierowcy muszą przygotować się na poniesienie wydatku wysokości 180-190 zł wraz z podatkiem VAT i "daniną" na CEPiK. W dodatku im starszym samochodem będą jeździć, tym częściej będą musieli to robić, pomimo spadku jego wartości. Pierwsze badanie trzeba wykonać najpóźniej po trzech latach od pierwszej rejestracji nowego pojazdu, następne po kolejnych dwóch latach, a później już co roku. Dlatego odpowiedź na początkowe pytanie jest twierdząca. Tak, kierowcy wkrótce z pewnością będą musieli sięgnąć do kieszeni głębiej, choć opłaty nie wzrosną w 2024 r. tak bardzo, jak chcieliby diagności i jak to wynika z chłodnej kalkulacji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.