74-latek z Ukrainy próbował przekupić drogówkę. 50 euro nie załatwiło sprawy

Nawet osiem lat może spędzić w więziennej celi 74-letni obywatel Ukrainy, który próbował wręczyć łapówkę policjantów drogówki. Mężczyzna zaoferował stróżom prawa 50 euro w zamian za przymknięcie oka na jego wykroczenia. Oczywiście, cały jego misterny plan spalił na panewce...

W sobotę, 6 stycznia, policjanci ruchu drogowego hrubieszowskiej komendy przemierzali ulicę powiatu nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator. W pewnym momencie napotkali na swojej drodze kierowcę, którego auto było wyposażone w żarówki Led, które są niezgodnie z przepisami (nie spełniały warunków technicznych dla tego typu pojazdów). Postanowili więc zatrzymać go do kontroli.

Zobacz wideo

74-letni Ukrainiec przekroczył prędkość. Próbował wręczyć łapówkę policjantom

Jak przekazała oficer prasowa Komendy w Hrubieszowie, aspirant sztabowy Edyta Krystkowiak, policjanci zmierzyli prędkość, z którą poruszał się kierowca Mitsubishi. "Okazało się, że w terenie zabudowanym jego auto jechało z prędkością 76 km/h przy dozwolonej prędkości 50 km/h. Po zatrzymaniu pojazdu przez policjantów okazało się, że kierowca to 74-letni obywatel Ukrainy. Policjant poinformował kierującego, że za popełnione wykroczenia zostanie na niego nałożony mandat karny w wysokości 600 zł" - poinformowała przedstawicielka hrubieszowskiej policji.

Mężczyzna chciał jednak uniknąć nieprzyjemności. Wpadł więc na pomysł, że wymiga się od odpowiedzialności za pomocą łapówki. "74-latek zaproponował policjantom 50 euro łapówki w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Powtarzał, żeby go puścić i trzymając banknot w ręku, próbował go wręczyć funkcjonariuszom. O całej sytuacji mundurowi natychmiast powiadomili oficera dyżurnego jednostki policji w Hrubieszowie" - dodaje Krystkowiak

74-latkowi grozi osiem lat więzienia

Kierowca nie przewidział, że próba wręczenia łapówki zakończy się dla niego wizytą w policyjnym areszcie. Mężczyzna wkrótce usłyszy zarzut "wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu w zamian za odstąpienie od czynności służbowych", co zgodnie z Kodeksem karnym traktowane jest jako poważne przestępstwo. Sąd może skazać 74-latka na karę nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.