Pierwszy na świecie Mustang 4x4. Ma elementy układu napędowego z Hiluxa

Prawdziwy Mustang musi mieć napęd na tył? Być może i tak. Muscle car Forda z układem AWD niewątpliwie stanowi jednak ciekawostkę. Zwłaszcza że składa się z elementów znanych m.in. z legendarnego Hiluxa. A tak wygląda efekt prac szalonego inżyniera.

Więcej ciekawostek motoryzacyjnych znajdziesz w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Ford Mustang jest jednym z twórców amerykańskiego segmentu musce carów. A ten ma swoje wymagania. Samochód musi mieć sportowe nadwozie, długą maskę, napęd na tylne koła i V-ósemkę pod maską. Ten konkretny Mustang spełnia prawie wszystkie wymogi. Prawie, bo zamiast RWD otrzymał od właściciela napęd AWD.

Zobacz wideo Pościg za 30-letnim kierowcą Forda Transita. W jego kieszeni policjanci znaleźli amfetaminę

Tak powstawał pierwszy na świecie Mustang AWD

Szalonym inżynierem stojącym za tym projektem okazał się Tim Roman. Jako podstawę do prac wybrał Forda Mustanga V8 wyprodukowanego w 2017 r. Choć już na pierwszym kroku napotkał poważny problem. Bo okazało się, że mocno problematyczne jest wygospodarowanie przestrzeni na dodatkowe elementy przeniesienia napędu przy przedniej osi. Ostatecznie Roman zdecydował się na układ, w którym manualna skrzynia biegów i skrzynka rozdzielcza znajdują się z tyłu, a mechanizm różnicowy obok miski olejowej.

Skala modyfikacji jest naprawdę znacząca. Jeszcze bardziej imponująco brzmi jednak lista elementów, które Roman zamontował w Mustangu. Zastosował w nim m.in. przedni dyferencjał z Toyoty Hilux produkowanej w latach 1986 – 1995. Poza tym pojawiła się skrzynka rozdzielcza opracowana przez firmę Borg Warner. Identyczny mechanizm był wcześniej stosowany m.in. w starszych generacjach Dodge`a Chergera AWD. Bardzo wiele elementów trzeba było jednak modyfikować lub wykonywać tylko z myślą o tym projekcie. Dotyczy to m.in. maglownicy, miski olejowej czy osi.

Najciekawszy fakt jest taki, że pomimo dodania serii ciężkich elementów, masa Forda Mustanga wzrosła o jedynie 68 kg. To naprawdę dobry wynik.
 

AWD S550 Mustang GT rusza na testy. Po nich zastrzyk mocy

Ford z napędem na cztery koła został nazwany AWD S550 Mustang GT. Prace nad nim trwały w sumie 2 lata. Teraz auto jest w stanie jeżdżącym. Jeżdżącym na tyle, że Roman planuje rozpoczęcie testów drogowych. W ich czasie ma zamiar sprawdzić działanie i dostroić 4x4. Kluczowym elementem staną się próby na śniegu. Z tak przygotowanym Mustangiem inżynier ma tak właściwie tylko jeden problem. Auto nie jest w stanie zerwać trakcji. Nie ma zatem mowy o efektownych poślizgach. I z tym twórca ma zamiar jednak sobie poradzić. Remedium stanie się moc, a właściwie znaczący zastrzyk mocy.

Warto zaznaczyć, że pod maską Mustanga AWD pracuje 5-litrowy, wolnossący silnik V8. Motor w konfiguracji fabrycznej oferuje 421 koni mechanicznych mocy i 524 Nm momentu obrotowego.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.