78 zł za godzinę parkowania dla SUV-ów. Europejska stolica nie bierze jeńców

Burmistrz francuskiej stolicy chce ograniczyć liczbę SUV-ów w mieście. Jak? Sposobem ma być drastyczna podwyżka cen za parkowanie takich aut w centrum miasta. Co ważne zdecydować o tym mają sami mieszkańcy Paryża, którzy zagłosują nad kontrowersyjną propozycją w referendum.

Europejskie miasta wzięły na celownik auta spalinowe. Jednak coraz częściej pod ostrzał trafiają modne od kilku lat SUV-y. Według aktywistów klimatycznych to samochody wyjątkowo nieekologiczne, szczególnie w miastach, gdzie tak duże pojazdy uznawane są za "zawalidrogi" palące więcej niż samochody miejskie. W Niemczech aktywiści spuszczają w takich autach powietrze i uświadamiają ulotkami kierowców dużych SUV-ów o ich negatywnym wpływie na środowisko.

Z kolei Paryż postanowił zniechęcić kierowców takich aut do odwiedzania stolicy Francji w inny sposób. Jak przyznały władze miasta, nie ma narzędzi prawnych do ich całkowitego wyrzucenia z centrum miasta, ale za to miasto może zniechęcać ich właścicieli do odwiedzania Paryża. Jak? Anne Hidalgo, burmistrzyni Paryża zaproponowała trzykrotne podniesienie ceny godziny parkowania dla SUV-ów. Oznacza to, że kierowcy takich aut musieliby płacić 18 euro za każdą godzinę postoju, co w przeliczeniu na złotówki daje ok. 78 zł.

O drogim parkowaniu dla SUV-ów zdecydują Paryżanie

Burmistrz Paryża postanowił jednak decyzję zostawić mieszkańcom. Na początku lutego paryżanie mają zagłosować nad nową stawką dla SUV-ów i sporo wskazuje na to, że pomysł może przejść, bo nowe przepisy mają dotyczyć wyłącznie przyjezdnych. Mieszkańcy stolicy Francji mają być z nich zwolnieni, podobnie jak obsługa medyczna i rzemieślnicy.

Precyzyjnie rzecz ujmując, nowa wyższa stawka ma obejmować SUV-y z silnikami spalinowymi i hybrydowymi o wadze powyżej 1,6 tony, a także pojazdy elektryczne o masie przekraczającą 2 tony. Zgodnie z planem osoby posiadające kartę mieszkańca będą zwolnione z tej podwyżki stawki za parkowanie.

Zobacz wideo

Paryż tłumaczy swoją decyzję

Miasto uzasadnia swoje działania lawinowym wzrostem liczby SUV-ów i pojazdów z napędem na cztery koła. To spowodowało gwałtowny wzrost średnich rozmiarów samochodów w ciągu ostatniej dekady. Auta przez to urosły, a tym samym zajmują więcej miejsce w i tak zatłoczonym Paryżu. Ponadto zwiększyła się też ich masa. Paryż powołując się na dane WWF tłumaczy, że jeszcze w 1990 roku średnia masa pojazdu wynosiła 975 kilogramów, a obecnie wynosi 1233 kilogramy. Paryskie władze tłumaczą, że cięższe i większe auta to nie tylko wyższa emisja, ale także większe niebezpieczeństwo dla pieszych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.