Nowe opłaty na niemieckich drogach. Od grudnia kierowcy płacą w zależności od emisji CO2

1 stycznia 2019 r. w Niemczech zaczęły obowiązywać nowe opłaty drogowe. I te momentami okazały się aż o... 82 proc. wyższe od poprzednich. Kierowcy samochodów ciężarowych załamują ręce. Muszą płakać i płacić. Nie mają wyjścia.

O sytuacji kierowców ciężarówek możesz przeczytać także w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Niemieckie autostrady są darmowe? Być może i tak. Ale nie dla wszystkich. Opłaty za korzystanie z nich muszą wnosić np. kierowcy samochodów ciężarowych o DMC od 7,5 tony. Co więcej, płacą oni nie tylko za przejazd autostradami, ale także drogami federalnymi. I od 1 grudnia 2023 r. wysokość tych opłat wzrosła.

Nowy system naliczania opłat drogowych nie jest niemieckim wymysłem. To kwestia dyrektywy UE. 1 stycznia 2024 r. w życie wprowadza ją np. Austria. Reszta krajów, w tym Polska, ma na to czas do marca 2025 r.
Zobacz wideo

Do obniżenia opłaty drogowej w Niemczech konieczna jest deklaracja

Wysokość opłat drogowych dla ciężarówek w Niemczech jest uzależniona od emisji CO2. Choć nie tylko emisja ma znaczenie podczas naliczania wysokości stawki. Dla samochodów, które zostały zarejestrowane po 1 lipca 2019 r., kluczowa jest także klasa pojazdu, konfiguracja osi kół, technicznie dopuszczalna masa całkowita pod obciążeniem, kabina sypialna, znamionowa moc silnika w kW, emisja CO2 w g CO2/km, data pierwszej rejestracji oraz konfiguracja podwozia.

Samo naliczenie nowej opłaty drogowej to pierwszy z problemów. Drugi dotyczy tego, że każdy z tych parametrów właściciel pojazdu musi zapisać w dedykowanej deklaracji. W razie braku jej złożenia, opłata jest naliczana przy progu maksymalnym. Zapominalscy właściciele mogą mieć dziś zatem naprawdę poważny problem.

Opłata drogowa w Niemczech będzie dotyczyć kolejnych pojazdów

Powyższe dwie kwestie nie wyczerpują jeszcze listy problemów. Bo opłata drogowa w Niemczech będzie cały czas rozszerzana. Harmonogram wprowadzania kolejnych stawek jest znany. Wygląda następująco:

  • 1 stycznia 2024 r. opłatom drogowym w Niemczech zaczną podlegać także ciężarówki napędzane gazem ziemnym CNG lub LNG.
  • 1 lipca 2024 r. opłaty drogowe w Niemczech zostaną wprowadzone także dla pojazdów o DMC powyżej 3,5 t i mniej niż 7,5 t. Dla zestawów pojazdów pojawi się ona, gdy 3,5 t przekroczy masa ciągnika.
  • do 31 grudnia 2025 r. zwolnienie spod opłaty drogowej w Niemczech będzie przysługiwać pojazdom elektrycznym i wodorowym. Od 1 stycznia 2026 r. pojazdy te będą płacić 25 proc. stawki standardowej.

O ile wzrosły opłaty za niemieckie drogi 1 grudnia 2023 r.?

Właściciele firm transportowych podnoszą larum. Przedstawiciele Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie informują o tym, że przedsiębiorcy z branży TSL alarmują ich o wzroście opłaty za przejazd niemieckimi drogami 1 grudnia 2023 r. nawet o 82 proc. To kwota, która ma zasadniczy wpływ na rentowność przedsiębiorstwa. To bowiem przede wszystkim dodatkowy koszt, który wcześniej nie był kalkulowany w wartości usługi.

Jak jednak na przykładzie kwotowym wyglądają te podwyżki? Skala wzrostu opłaty w dużej mierze zależy od pojazdu. I tak:

  • 5-osiowa ciężarówka o DMC powyżej 18 ton spełniająca wymogi normy Euro 2 płaciła do tej pory 34,9 eurocentów za km, od 1 grudnia płaci już 51,1 eurocenta za km. To wzrost o 16,2 eurocenta za km, czyli jakieś 70 gr.
  • pojazd o DMC między 7,5 a 11,99 tony spełniający wymogi normy Euro 6 płacił do tej pory 9,8 eurocenta za km. Po 1 grudnia opłata wzrosła do 17,8 eurocenta za km. To oznacza wzrost o 8 eurocentów, czyli 82 proc.!
  • najmniejszy wzrost opłat dotyczy pojazdów klasy 4 spełniających normy emisji Euro 6. W ich przypadku pokonanie każdego km drogi w Niemczech kosztuje od 4 do maksymalnie 7,9 eurocenta więcej.

Może zatem z uwagi na rosnące opłaty kierowcy zaczęliby omijać drogowo Niemcy? Tak się jednak nie da. Kraj ten jest bowiem głównym europejskim szlakiem transportowym.

Więcej o:
Copyright © Agora SA