10 najciekawszych aut parlamentarzystów. Dużą niespodzianką Aston Martin DBX

Majątki polityków potrafią być bardzo zróżnicowane, podobnie jak auta wykazywane przez parlamentarzystów w oświadczeniach majątkowych. Z punktu widzenia fana motoryzacji do rubryki numer dziesięć dokumentu trafiają bardzo interesujące wpisy. Oto zdaniem Moto.pl dziesięć najciekawszych pojazdów posłów i posłanek X kadencji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Przyjrzeliśmy się samochodom polityków. Choć nie wszyscy wybrani do Sejmu w wyborach powszechnych mają własne auta, to jednak większość z zasiadających w ławach sejmowych przyznaje się do posiadania lub używania jakiegoś pojazdu. Zwykle są to popularne samochody osobowe mające od kilku do kilkunastu lat. Nie brakuje też aut nowych, a nawet pojawiają się ciągniki i maszyny rolnicze. Więcej o oświadczeniach majątkowych piszemy na Gazeta.pl.

Oświadczenia majątkowe polityków 

W rubryce numer dziesięć oświadczenia o stanie majątkowym osoba wypełniająca dokument wykazuje składniki mienia ruchomego o wartości powyżej 10 000 zł. W przypadku pojazdów mechanicznych musi zostać podana marka, model i rok produkcji pojazdu. Stąd wiemy, jakie samochody mają posłowie i posłanki, którzy deklarują, że są ich właścicielami, czasem współwłaścicielami lub jedynie użytkownikami.

W oświadczeniach majątkowych królują przede wszystkim auta marek Toyota, Volkswagen, Honda i Renault, a najpopularniejsze modele tych producentów to zdecydowanie Corolla, Passat, CR-V i Megane. Jest też sporo samochodów klasy premium, a w grupie tej przeważają mercedesy. Spośród kilkuset pojazdów łącznie widniejących w deklaracjach majątkowych w redakcji wybraliśmy 10, które naszym zdaniem zasługują na miano najciekawszych. Pełna lista aut polityków znajduje się w artykule polecanym poniżej.

10 najciekawszych aut parlamentarzystów

Aston Martin DBX

Zdecydowanie najciekawsze auto, i jednocześnie jedno z najdroższych, ma reprezentantka klubu parlamentarnego Polska 2050 - Trzecia Droga. Barbara Okuła startująca do Sejmu z okręgu wyborczego numer 24 w Białymstoku w oświadczeniu majątkowym wykazała luksusowego SUV-a brytyjskiej marki, a jego wartość oszacowała na 700 000 zł. To Aston Martin DBX z rocznika 2021. 

Wyżej zawieszone nad ziemią auto napędza silnik 4.0 V8 z podwójnym doładowaniem. Jednostka wytwarza moc 550 KM i 700 Nm momentu obrotowego. Za przekazywanie mocy na wszystkie koła odpowiada dziewięciobiegowa skrzynia automatyczna. Osiągi auta ważącego ponad dwie tony są imponujące, bo sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 4,5 s, a prędkość maksymalna wynosi 291 km/h. To komfortowy SUV z możliwościami wozu sportowego. 

Aston Martin DBXAston Martin DBX Fot. Aston Martin

Porsche 911 Turbo

Na Roberta Dowhana z Koalicji Obywatelskiej wyborcy oddawali głosy w okręgu wyborczym numer 8 w Zielonej Górze. To polityk z dużym doświadczeniem, który był senatorem ósmej i dziewiątej kadencji. W oświadczeniu majątkowym na liście składników mienia ruchomego widnieje sporo pozycji, w tym kilka pojazdów. Najbardziej imponującą maszyną jest nowe Porsche 911 Turbo z 2022 roku, którego wartość została zadeklarowana na milion złotych. 

Porsche 911 Turbo obecnej generacji 992 napędza umieszczony przy tylnej osi sześciocylindrowy silnik o pojemności 3,8 l z turbodoładowaniem. Jednostka osiąga moc 580 KM i 750 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Przyspieszenie 0-100 km/h wynosi zaledwie 2,8 s, a prędkość maksymalna dochodzi do 320 km/h. Napęd trafia na cztery koła.

Porsche 911 Turbo (generacja 992)Porsche 911 Turbo (generacja 992) Fot. Porsche

MINI John Cooper Works

Monika Rosa z Koalicji Obywatelskiej to posłanka ósmej, dziewiątej, a teraz dziesiątej kadencji Sejmu. Posłanka startująca w wyborach z okręgu wyborczego w Katowicach jest właścicielką specyficznego pojazdu. To MINI John Cooper Works z 2019 r. Pod tą długą nazwą kryje się topowa wersja wyposażenia trzydrzwiowego miejskiego samochodu, zwinność gokarta i niebywała frajda z jazdy. 

Pod maską pracuje czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności dwóch litrów, wspomagany turbosprężarką. Jednostka ta w odmianie JCW rzuca na asfalt moc 231 KM oraz 320 Nm. Takie dane w połączeniu z przednim napędem pozwalają na osiągnięcie pierwszych 100 km/h w czasie 6,1 sekundy oraz jazdę z maksymalną prędkością 246 km/h. W 2019 roku za takie nowe auto w salonie trzeba było zapłacić minimum 135 tys. zł. Używane samochody w zależności od rocznika, poziomu wyposażenia oraz stanu auta kosztują od około 70 tys. zł do nawet blisko 200 tys. zł.

MINI John Cooper WorksMINI John Cooper Works Fot. MINI

Mercedes-Benz SL 550

Robert Wardzała z Koalicji Obywatelskiej, który startował do Sejmu z okręgu wyborczego numer 15 w Tarnowie, garażuje samochód pretendujący do miana cenionego klasyka. Luksusowe mercedesy z rodziny SL to auta o bardzo barwnej historii, a polityk jest właścicielem egzemplarza wyprodukowanego w 2007 roku. Jego pojazd to dokładnie Mercedes-Benz SL 550 po liftingu, generacji R230. Wardzała w oświadczeniu nie przybliżył wartości tego auta. W ogłoszeniach internetowych rozpiętość cenowa podobnych pojazdów wynosi od około 100 do 200 tys. zł.

Pod tymi oznaczeniami kryje się duży roadster z hydraulicznie składanym, sztywnym aluminiowym dachem. Samochód po modernizacji m.in. stracił charakterystyczne "okularowe" reflektory na rzecz jednolitych kloszy. 550 w nazwie odnosi się do silnika V8 o pojemności 5,5 l. Rozwijana moc wynosi 388 KM i 530 Mm maksymalnego momentu obrotowego. Moc trafia na tylną oś poprzez automatyczną skrzynię biegów, a czas potrzebny na osiągnięcie pierwszych 100 km/h to 5,4 s. Prędkość została ograniczona elektronicznie do 250 km/h. 

Mercedes-Benz SL 550Mercedes-Benz SL 550 Fot. Mercedes

Land Rover Range Rover

Artur Łącki, który został posłem dziesiątej kadencji Sejmu z okręgu wyborczego numer 41 w Szczecinie z listy Koalicji Obywatelskiej, w oświadczeniu majątkowym pokazał pokaźną listę samochodów. Pośród nich zdecydowanie najpotężniejszym i jednocześnie najdroższym jest Land Rover Range Rover z 2019 roku. Ten brytyjski kolos czwartej generacji mierzy w standardowej wersji rozstawu osi pięć metrów długości i ponad dwa metry szerokości. Luksusowo wykończone wnętrze jest ogromne, tak samo jak bagażnik.

Polityk w deklaracji nie przybliżył wartości SUV-a. Przyglądając się cenom na rynku wtórnym, można oszacować, że to rozstrzał od 300 do 500 tys. zł. Szczególnie dużo trzeba wydać na wytworną odmianę Vogue napędzaną silnikiem benzynowym 5.0 V8. Widlasty motor generuje moc 510 KM i 625 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pierwsze 100 km/h pojawia się na liczniku w 5,4 s, a prędkość maksymalna to 250 km/h ograniczone elektronicznie. 

Land Rover Range RoverLand Rover Range Rover Fot. JLR

Mercedes-Benz Klasy G

Andrzej Gut-Mostowy z Prawa i Sprawiedliwości jest obecny w Sejmie nieprzerwanie od 2005 roku. Polityk wybrany na kolejną kadencję przez wyborców z Nowego Sącza deklaruje w oświadczeniu majątkowym trzy samochody, a uwagę najbardziej przykuwa Mercedes-Benz Klasy G. To charakterystyczne auto o pudełkowatym kształcie nadwozia zostało wyprodukowane w 1994 roku.

Mercedes Klasy G poradzi sobie nie tylko na drogach, lecz także - przede wszystkim - na wszelkich bezdrożach. Z uwagi na niebywałe zdolności terenowe ten model mercedesa został okrzyknięty najlepszą terenówką świata. Prześwit jest wysoki, stały napęd na cztery koła solidny, a motory są mocne i trwałe. Na rynku wtórnym ceny są bardzo zróżnicowane ze względu na dużą liczbę stosowanych silników i wersji wyposażenia. Poszukiwacze ponad 20-letnich aut płacą od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych w zależności od kondycji pojazdu.

Mercedes-Benz Klasy G z lat 1994-1998Mercedes-Benz Klasy G z lat 1994-1998 Fot. Mercedes

Fiat Barchetta

Obecna w Sejmie od 2007 roku Marzena Okła-Drewnowicz, którą mieszkańcy Kielc wybrali do parlamentu z listy Koalicji Obywatelskiej, jest właścicielką samochodu zasługującego na wyróżnienie. Mowa o niespełna 20-letnim kabriolecie przeznaczonym dla dwóch osób. To Fiat Barchetta z rocznika 2004. Włoski samochód o opływowej i zgrabnej linii nadwozia przypomina sylwetką małą łódź motorową.

Auto napędzał silnik benzynowy o pojemności 1,8 l. Moc 131 KM i 164 Nm przekazywana na przednią oś pozwala na osiągnięcie 100 km/h w czasie 8,7 s i rozpędzenia się maksymalnie do 200 km/h. Wyposażenie tego auta jest skromne, a stelaż dachowy z miękkim poszyciem trzeba składać ręcznie. To dość rzadki model, a jego ceny na rynku wtórnym są bardzo zróżnicowane. Auta do remontu kosztują poniżej 10 tys. zł, natomiast zadbane egzemplarze to wydatek kilkudziesięciu tys. zł. 

Fiat BarchettaFiat Barchetta Fot. Fiat

Citroen C3 Pluriel 

Ewa Kołodziej, która ma długi staż parlamentarny, do Sejmu dziesiątej kadencji weszła z okręgu wyborczego numer 31 w Katowicach. Posłanka Koalicji Obywatelskiej wyraźnie ceni sobie samochody francuskie, a szczególną sympatią darzy jeden konkretny model. To awangardowy Citroen C3 Pluriel. Polityczka ma dwa takie auta - jeden z rocznika 2003, a drugi z rocznika 2006. Dokładna wartość samochodów nie została zadeklarowana. Model ten w zależności od stanu technicznego i zastosowanego silnika to na rynku wtórnym koszt od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Czym wyróżnia się C3 Pluriel, że trafił na naszą listę 10 najciekawszych aut parlamentarzystów? W przypadku tego uroczo wyglądającego pojazdu to dwa typy samochodu zamknięte w jednym aucie. Dzięki zdejmowanym panelom karoserii nadwozie może być odkryte lub zamknięte, a górny fragment dachu jest brezentowy. Auto w pochmurne dni sprawdza się jako zwykły miejski hatchback, a wiosną i latem przemienia się w cudacznie wyglądający kabriolet. Producent stosował trzy różne silniki: benzynowe 1,4 l o mocy 74 KM, 1,6 l o mocy 110 KM oraz diesla 1,4 l HDi o mocy 70 KM. Napęd trafia na przednią.

Citroen C3 PlurielCitroen C3 Pluriel Fot. Citroen

BMW Z3

Kolejnym interesującym kabrioletem na liście oświadczeń majątkowych polityków jest BMW Z3 z 2001 roku. Takie auto wykazał Paweł Bejda z Polskiego Stronnictwa Ludowego - poseł ósmej i dziewiątej kadencji Sejmu. Polityk, który rozpoczął dziesiątą kadencję, startował w wyborach w okręgu numer 11 w Sieradzu. W deklaracji samochód niemieckiej marki premium widnieje jako współwłasność z synem.

BMW Z3 to pojazd zyskujący na wartości w ostatnich latach. Auto jest dwuosobowym roadsterem wyposażonym w miękki dach. Ceny wahają się od kilkunastu tys. zł do ponad 100 tys. zł. Pojazd był produkowany od 1994 r., w 1999 r. przeszedł lifting, a w 2002 r. został zastąpiony kolejną generacją o nazwie Z4. Auto z napędem tylnej osi występowało w wielu odmianach silnikowych. Najmniej poważane są egzemplarze z podstawowym silnikiem 1,8 l o mocy 118 KM i 168 Nm. Najdroższe i najrzadsze są modele serii M z sześciocylindrowym silnikiem o pojemności 3,2 l i mocy 321 KM i 350 Nm.

BMW Z3BMW Z3 Fot. BMW

Mercedes-Benz S600

Henryk Szopiński to nowa postać w Sejmie. Polityk został wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu wyborczym numer 38 w Pile. W jego oświadczeniu majątkowym widnieją cztery samochody zadeklarowane jako współwłasność małżeńska, a najciekawszym wozem jest Mercedes-Benz S600 z 2004 roku. To reprezentacyjna limuzyna z końca produkcji Klasy S generacji W220.

Oznaczenie S600 w roczniku 2004 dotyczy sztandarowego, potężnego 12-cylindrowego silnika benzynowego o pojemności 5,5 litra z podwójnym doładowaniem. Jednostka ta wytwarza moc 500 KM i 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Przy wsparciu skrzyni automatycznej przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa tylko 4,8 s, a prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie do 250 km/h. Szopiński w deklaracji nie oszacował wartości mercedesa. Na rynku wtórnym, w zależności od stanu pojazdu oraz przebiegu, za taką 20-letnią Klasę S z V12 pod maską trzeba zapłacić od 80 do 130 tys. zł. W materiale wykorzystano zdjęcia producentów samochodów.

Mercedes-Benz S600 (W220)Mercedes-Benz S600 (W220) Fot. Mercedes

Zobacz wideo Aston Martin jest pierwszym SUV-em marki [AUTOPROMOCJA]
Więcej o:
Copyright © Agora SA