Xi Jinping zabrał chińskiego Rolls-Royce'a na wycieczkę do USA. Prezydent jeździ eksperymentalnym Hongqi N701

Hongqi N701 oficjalnie pojawił się na amerykańskich drogach. Ale nie w ramach sieci sprzedaży, a za sprawą wizyty chińskiego prezydenta Xi Jinping w USA. Ten samochód jest na tyle ważny, że został owiany mgiełką technologicznej tajemnicy.

Motoryzacyjne ciekawostki znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Głowy państw raczej nie mają w zwyczaju jazdy pożyczonymi samochodami. Na ogół na wizyty zagraniczne zabierają swoje auta. Powód? Ten jest oczywisty. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo, a konkretnie łatwość zamontowania ładunku wybuchowego lub podsłuchu w wypożyczonym pojeździe. Takie zagrożenie jest niedopuszczalne.

Zobacz wideo 35 punktów karnych i mandaty na 2500 zł, a bus w złym stanie i bez badań technicznych

Prezydent Xi Jinping przywiózł do USA wyjątkową limuzynę

Nie ma się zatem co dziwić, że chiński prezydent Xi Jinping udając się na wizytę do USA, postanowił zabrać ze sobą najnowszą limuzynę opancerzoną. Choć lepiej byłoby powiedzieć samochód eksperymentalny Hongqi N701. I w tym przypadku pojazd ten ma dwa wymiary. Pierwszy jest taki, że USA i Chiny mają w ostatnich latach, delikatnie mówiąc, napięte relacje. Chiński prezydent pojawił się zatem niejako na "wrogim" gruncie. Drugi jest taki, że pojawiając się w kolosie rodzimej produkcji, Xi Jinping zrobił delikatną demonstrację siły.

Co wiadomo o limuzynie prezydenta Chin Hongqi N701?

Hongqi N701 jest modelem eksperymentalnym. Takiego samochodu nie da się po prostu kupić. Auto jest tworzone głównie z myślą o transporcie chińskich dygnitarzy. Co zatem o nim wiadomo? Według medialnych doniesień samochód ma 5,5 metra długości. To oznaczałoby, że chińska limuzyna jest tak samo duża, jak Bestia amerykańskiego prezydenta. Poza tym auto zostało wyposażone w 21-calowe felgi i opony, które są odporne na strzały z broni palnej. Pewnikiem jest także balistyczne opancerzenie.

Wiele wskazuje na to, że chiński prezydent mógł pozazdrościć amerykańskiemu również pojemności silnika. Cadillac One korzysta z napędu dostarczanego przez 6,6-litrową V-ósemkę. Hongqi N701 ma mniejszą pojemność. Ta wynosi "tylko" 6 litrów. Z drugiej strony ma 12, a nie 8 cylindrów. Moc jednostki napędowej powinna nieznacznie przekraczać 400 koni mechanicznych.

Hongqi od lat wozi chińskich dygnitarzy. I korzysta z europejskiej technologii

Ciekawa jest także historia firmy Hongqi, która stoi za projektem N701. Jej auta wożą chińskich dygnitarzy już od lat 50. XX wieku. Producent nie korzysta jednak wyłącznie z rodzimej technologii. Od lat 80. XX wieku bardzo chętnie wspiera się rozwiązaniami opracowanymi przez Audi, Lincolna czy Toyotę. Audi szczyci się nawet tym, że najnowsze modele marki, a w tym być może i Hongqi N701, korzystają z niemieckich rozwiązań.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.