Rodzina Cupry rośnie w siłę. W Łodzi padł rekord, a redaktor Piotr dołożył cegiełkę

Hiszpanie wiążą z tą marką ogromne nadzieje. Do oferty wprowadzają kolejne modele i budują nowe salony. Miejsca, w których możemy odpocząć na wygodnych kanapach i poczuć klimat wręcz kumpelskiej atmosfery. Postępowa filozofia ma swoje odbicie w wynikach sprzedaży. By się o tym przekonać, odwiedziliśmy łódzki salon i wzięliśmy udział w biciu rekordu.

Cupra jest jedną z młodszych marek na motoryzacyjnej mapie, ale z ogromnym doświadczeniem technologicznym. Korzyści garściami czerpie z koncernu VAG. To płyty podłogowe, silniki i szereg elementów wyposażenia. Hiszpanie mają jednak swój oryginalny styl i to niewątpliwie przekłada się na zainteresowanie. Od momentu powstania w 2018, do klientów trafiło ponad 400 tysięcy samochodów na świecie. Niezwykle istotna jest w tym podsumowaniu liczba z pierwszych sześciu miesięcy 2023 – 150 tysięcy egzemplarzy.

Zobacz wideo Cupra - recenzujemy debiut pierwszego modelu marki [Autopromocja]

Cupra w Polsce ma się coraz lepiej

Żaden z producentów nie może pochwalić się takim wzrostem nad Wisłą. Fakt, że Cupra zaczynała od skromnego wolumenu. Niemniej, tylko od stycznia do października 2023, Polacy kupili 7200 sztuk (dane Samar). Formentor wyraźnie wychodzi przed szereg z liczbą 5,5 tysiąca egzemplarzy. Tym samym, rok do roku sprzedaż urosła o 160 procent. Skąd się bierze taki wynik? O to zapytaliśmy Katarzynę Dziomdziorę, PR Managerkę grupy Seat&Cupra.

Cupra to młoda, bo tylko 5-letnia marka, która przebojem weszła na rynek europejski, a hitem produktowym okazał się Formentor. Kierowcy zachwycili się jego oryginalną, sportową i dynamiczną linią. W 2023 już podwoiliśmy jego sprzedaż w stosunku do roku ubiegłego. Cupra to nie tylko drapieżne i nietuzinkowe auta, ale przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą. W Cupra Studio spotkamy Cupra Masterów będących pasjonatami motoryzacji. Z zapałem wprowadzają w świat marki kolejnych klientów. Kierowcy wybierający Cuprę to osoby, dla których liczą się emocje i frajda z jazdy, lubią się wyróżniać i podążać za marzeniami.

Jak to wygląda w praktyce? By to sprawdzić, udaliśmy się do salonu Cupra Bednarek w Łodzi. Tam na przyjezdnych, zgłoszonych uczestników czekało wiele atrakcji. Hiszpańskie przysmaki, klubowa muzyka, wiele atrakcji dla dzieci i profesjonalny symulator wyścigowy. Zwłaszcza ostatnia atrakcja rozgrzewała do czerwoności, bowiem na zwycięzców rywalizacji czekały dwa bilety na domowy mecz FC Barcelony. Tutaj warto odnotować, że zgodnie z wymogami FIFA stadion mieści aż 100 tysięcy widzów! To największy obiekt sportowy w Europie. Ogromne emocje, zatem nie dziwi, że w konkury stanęli zarówno najmłodsi, jak i starzy wyjadacze. To zdecydowanie najbardziej oblegane stanowisko podczas spotkania użytkowników Cupry.

Plemię zatacza coraz szersze kręgi

Rodzina, a właściwie plemię, bo tak hiszpański importer określa swych miłośników, licznie stawiło się u łódzkiego dilera. Na parkingu pojawiły się nie tylko samochody z Łodzi, lecz również z dalekich miejscowości z sąsiednich województw. Co ciekawe, pośród użytkowników mogliśmy spotkać młode rodziny z dziećmi, dynamicznych millenialsów, jak i osoby w średnim wieku. Rozpiętość dość duża, a wszystkich połączyła familijna atmosfera i ogólna serdeczność.

Samochodów przyjechało 120, a uczestników przybyło przynajmniej dwa razy więcej. Zdecydowanym dominatorem stał się Formentor w kilku odcieniach szarości. Miejsca na podium uzupełniły Leon i Ateca. Na sobotnim spotkaniu mogliśmy też dostrzec elektryczne Borny. Taki skład to przedsmak tego, co czeka nas w kolejnych latach. Cupra się rozwija i wprowadza na rynek kolejne modele. Najbliższy to Tavascan będący krewniakiem Skody Enyaq i VW ID.5. Pojawi się

na rynku w 2024 i miejmy nadzieję, że zagości na podobnych zlotach w przyszłym roku. Nam pozostaje radość, że motoryzacja po pandemii wyraźnie się odbiła i znów potrafi łączyć w serdecznej atmosferze pokolenia fanów benzyny i prądu we krwi.

Rodzina Cupry rośnie w siłęRodzina Cupry rośnie w siłę fot. Piotr Mokwiński

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.