Dostaniesz mandat nie tylko za telefon, ale i jedzenie w aucie. Wielka akcja policji w całej Europie

Myślisz, że drogówka skupia się tylko na przekraczaniu prędkości przez kierowców? Nic bardziej błędnego. Podczas ogólnoeuropejskiej akcji "Focus on the road" sprawdzano, co ludzie robią podczas jazdy. Sporo osób otrzymało mandaty nie tylko za niewłaściwe używanie telefonu, ale także nawet za spożywanie posiłków.

Mamy cię. Tym razem nie mamy na myśli programu rozrywkowego emitowanego kilkanaście lat w polskiej telewizji (gwiazdami programu byli Szymon Majewski, Szymon Hołownia oraz Marcin Prokop), a policyjne działania wymierzone przede wszystkim w kierowców korzystających z telefonów w trakcie jazdy. Okazało się, że podczas październikowej ogólnoeuropejskiej akcji policyjnej pod hasłem "Focus on the road" przyłapano kilkadziesiąt tysięcy kierujących. Dostali mandaty nie tylko za sprzęt mobilny, ale także za czytanie gazety czy spożywanie posiłku.

Zobacz wideo

Według europejskiej organizacji ROADPOL zrzeszającej policyjne wydziały ruchu drogowego z całej Europy tylko w ciągu jednej skoordynowanej akcji odnotowano ponad 44,8 tys. wykroczeń związanych z rozproszeniem uwagi kierowców. Większość (aż 39,5 tys.) otrzymała mandaty za złamanie przepisów zabraniających używania sprzętu mobilnego podczas jazdy. Czyli?

Bez litości podczas kontroli drogowej

Kierowcy najczęściej prowadzili rozmowę, trzymając telefon przy uchu lub pisali wiadomości SMS czy powiadomienia w różnych komunikatorach (nietrudno zgadnąć, że w czołówce znalazły się Messenger czy WhatsApp). Odnotowano także 113 przypadków, gdy w niewłaściwy sposób korzystano z telefonu, aby np. zaprogramować cel w aplikacji nawigacyjnej. W policyjnych statystykach zarejestrowano nawet takie wyczyny jak czytanie gazety podczas prowadzenia auta. Niestety nie wskazano, ile osób otrzymało stosowne mandaty. Na tym nie koniec.

W trakcie akcji policjanci zwracali także uwagę na inne zachowania kierowców wskazujące na rozproszenie uwagi. I tak oto ponad 5,1 tys. osób otrzymało mandaty za oglądanie telewizji i streamingu filmów czy jedzenie. Okazało się, że funkcjonariusze (m.in. w Polsce i w Szwajcarii) nie mieli litości dla tych, którzy w trakcie jazdy spożywali posiłek (naruszenie dotyczy sytuacji, gdy w pojeździe przewożona jest jedna lub więcej osób). W przypadku Polski zakaz spożywania posiłku w trakcie jazdy wprowadzono w prawie o ruchu drogowym (art. 63 - warunki przewozu osób).

Kierującemu pojazdem silnikowym, który przewozi osobę, zabrania się palenia tytoniu lub spożywania pokarmów w czasie jazdy. Nie dotyczy to kierującego samochodem ciężarowym, który przewozi osobę w kabinie kierowcy i kierującego samochodem osobowym, z wyjątkiem taksówki.

Ile trzeba zapłacić za naruszenie przepisu? Stawka jest dość symboliczna w Polsce. Obecnie funkcjonariusz może nałożyć mandat w wysokości 50 zł.

Okazało się, że tegoroczna europejska akcja "Focus on the road" to nie tylko ściganie kierowców popełniających wykroczenia, ale także i pasażerów. Łącznie ponad 40 tys. osób (kierujących jak i podróżujących) przyłapano na jeździe bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Nie zabrakło także kierujących po alkoholu (422 osoby) i tych, którzy sięgneli po narkotyki (335).

W ciągu najbliższych tygodni policje drogowe z całej Europy czeka kolejna mobilizacja. Na grudzień zaplanowano ogólnoeuropejskie kontrole pod hasłem "Alcohol & Drugs". Drogówki przy kluczowych trasach nie zabraknie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.