Wezwania do polskiego wojska. Armia szuka specjalistów. Wśród nich kierowcy z kategorią C i D

Poznaliśmy rządowe plany w sprawie poboru do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej oraz ćwiczeń zaplanowanych na 2024 r. Na ćwiczenia może trafić nawet do 200 tys. żołnierzy rezerwy. Wojskowi nie kryją, że szczególnie poszukiwane będą osoby z określonymi kwalifikacjami. Wśród nich nie zabraknie także kierowców z prawem jazdy kategorii C i D.

W rządowym centrum legislacji opublikowano nowy projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia liczby osób, które w 2024 r. mogą być powołane do czynnej służby wojskowej oraz liczby osób, które mogą pełnić służbę wojskową w rezerwie w ramach odbywania ćwiczeń wojskowych. Zasadniczo to nic nowego, gdyż co roku, zgodnie z ustawą o obronie kraju, publikowane są przepisy wykonawcze stosownie do potrzeb uzupełnienia sił zbrojnych. Innymi słowy, wojskowi za pośrednictwem Ministerstwa Obrony Narodowej określają swoje potrzeby w zakresie powołania do czynnej służby wojskowej (zawodowi, rezerwiści, dobrowolny pobór oraz jednostki obrony terytorialnej).

Zobacz wideo Ponad 70 lat historii i ponad 11 mln sprzedanych samochodów - nowa Toyota Land Cruiser

Według informacji serwisu prawodrogowe.pl w przyszłym roku wojsko będzie szczególnie poszukiwać osób o określonych kwalifikacjach i umiejętnościach. Na liście wskazano m.in. informatyków, lekarzy i weterynarzy. Na tym nie koniec. W gronie pożądanych zawodów są także kierowcy z prawem jazdy kategorii C i D. Specjaliści nie będą jednak powoływani na dłuższy czas, a jedynie na krótsze szkolenia zaplanowane na weekendy. Zgodnie z przepisami ćwiczenia trwają od jednego dnia (krótkotrwałe) do nawet 90 dni (długotrwałe). Wojskowi mogą także przeprowadzić ćwiczenia rotacyjne, które odbywają się z przerwami i trwają łącznie do 30 dni.

Ile osób zostanie powołanych w 2024 r.?

  • Do 21 tys. osób w ramach zawodowej służby wojskowej;
  • do 200 tys. żołnierzy rezerwy w ramach ćwiczeń wojskowych (w tym Legia Akademicka dla studentów);
  • do 20 tys. żołnierzy aktywnej rezerwy pełniących służbę na podstawie powołania;
  • do 34,5 tys. osób w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej;
  • do 41 tys. osób w ramach terytorialnej służby wojskowej.

W uzasadnieniu projektu rozporządzenia nie zabrakło zastrzeżenia co do wysokości limitów.

Zapisane w projekcie rozporządzenia wielkości limitów osobowych uwzględniają liczbę osób, które w 2024 r. mogą być powołane do czynnej służby wojskowej. Jednocześnie przedmiotowe wartości stanowią górny, nieprzekraczalny limit i nie oznaczają bezwzględnej realizacji przedłożonych propozycji.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.