Cupra Ateca po tuningu - "Ucieranie nosa innym kierowcom to duża frajda"

Choć 300 KM to niemało, to zawsze można chcieć więcej. Oto unikalny egzemplarz Cupry Ateca. Unikalny nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Właściciel samochodu zadbał, by nie tylko wyróżnić się charakterystyczną folią na nadwoziu. W porównaniu z pierwowzorem ogromne zmiany zaszły także w mechanice. Po 300 KM już ani śladu. Teraz jest niemal 470 KM. A z czasu 4,9 s do setki udało się sporo urwać.

Czy często widujecie Cuprę Ateca na polskich drogach? Przyznaję, że rzadko kiedy mam okazję do spotkania. Zresztą podobnie jest z Seatem Ateca. Bez wątpienia znacznie łatwiej dostrzec na drogach skromnego technicznego krewniaka, czyli Skodę Karoq. Tych jest najwięcej. Sęk w tym, że żaden Karoq nie skrywa pod maską tak mocnego napędu, czyli 2-litrowego silnika TSI o mocy 300 KM. A we wspomnianej trójce tak mocny motor dostępny jest tylko w Cuprze.

Zobacz wideo Cupra - recenzujemy debiut pierwszego modelu marki

Czy 2.0 TSI o mocy 300 KM wystarczyło, by przyciągnąć uwagę naszego czytelnika? Pan Artur przyznał w rozmowie z Moto.pl, że Cupra Ateca spodobała mu się od razu po wejściu do salonu. Wówczas zwrócił uwagę nie tylko na samo auto, ale także na wyposażenie i osiągi. Przyznał także, że w chwili zakupu konkurencja miała niewiele do zaoferowania – "za podobnie wyposażone auto o równie dobrych osiągach musiałbym w salonie Audi, BMW czy Mercedesa zapłacić dużo więcej". Na hiszpańską motoryzację skusił się także jego wspólnik, który zamiast Cupry Ateca zdecydował się na większego Seata Tarraco.

Dobry punkt wyjścia

Cupra Ateca o mocy 300 KM i napędem na wszystkie koła to dobry punkt wyjścia. I bardzo wdzięczny obiekt do tuningu. "Zawsze chodziło mi po głowie, by coś zrobić w aucie" – usłyszałem od mojego rozmówcy. Bardzo szybko powstał plan, by stworzyć unikalną Cuprę na rynku. I to nie tylko w Polsce, ale w i Europie. Ile bowiem po drogach jeździ tak mocno zmodyfikowanych egzemplarzy SUV-a z zakładów w Kvasinach? Właściciel zdecydował się nie tylko odmienić wygląd auta, ale także sporo uwagi poświęcił na modyfikacjach mechanicznych. Lista zmian jest spora.

Właściciel auta swoje pierwsze kroki skierował do warsztat w Gdańsku, gdzie mechanicy wgrali nowy program, dołożyli intercooler Forge i hybrydową turbosprężarkę (od fabrycznej różni się znacznie wyższymi parametrami pracy, by zbliżyć się pod względem osiągów do turbo wyczynowego). Nietrudno zgadnąć, że celem były jak najlepsze osiągi. Skupiono się przy tym na znaczącym podwyższeniu momentu obrotowego, a nie mocy (wbrew pozorom nie zawsze to idzie w parze). Efekt? Z 300 KM w fabrycznej edycji Cupra ewoluowała do wersji o mocy ok. 450-460 KM.

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Zapytacie co z hamulcami? W pierwszej fazie pozostały bez zmian, co nie było dobrą decyzją. Właściciel auta szybko się o tym przekonał co tylko przyspieszyło realizację kolejnej fazy projektu. Cupra Ateca zyskała także nowe panewki (fabryczne niestety nadawały się już do wymiany) i korbowód oraz kute tłoki. Niestety równie szybko okazało się, że pojawiły się nowe problemy. Właściciel miał sporo zastrzeżeń do pracy warsztatu w Gdańsku i zdecydował się na fachowców ze Szczecina. Tam rozebrano silnik i przygotowano pod montaż nowych tłoków (co oznacza szlifowanie cylindrów). Na tym nie koniec.

Oczywiście im lepszy osiągi, tym większe wymagania wobec zawieszenia. Stąd znaczące modyfikacje. Mechanicy wykorzystali komplet adaptacyjnych amortyzatorów z Volkswagena Golfa R, nowe sprężyny i dystanse. Fabryczny układ hamulcowy został wymieniony na inny fabryczny zestaw. Dawcą była jednak Cupra Formentor VZ5 (390 KM i 480 Nm w serii). W planach jest gwintowane zawieszenie KW. Ale i bez niego Cupra Ateca przybliżyła się nawierzchni i już tak nie przypomina sportowego rodzinnego SUVa jak wcześniej.

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Cupra AtecaCupra Ateca Garet SC

Jeździ lepiej. O ile lepiej?

Jak się jeździ mocno zmodyfikowaną Cuprą Ateca o mocy ponad 460 KM? „Plomby z zębów nie wypadają" – żartuje właściciel i zapewnia, że na komforcie zbytnio nie straciła – "wciąż można tym spokojnie i wygodnie jeździć nie tylko po mieście, ale i w trasie".  Naturalnie trzeba było przywyknąć do nowych hamulców, gdyż zmodyfikowana Cupra agresywniej wytraca prędkość i bardzo rzadko wpada w poślizg nawet przy fabrycznej charakterystyce układu ABS i ESP. Jazda jak po szynach stała się nową tzw. oczywistą oczywistością.  

Co sprawia największą frajdę w mocnej Atece? "Gdy jeździłem po torze Poznań to wykręciłem fajne czasy i nie odstępowałem od znacznie mocniejszych samochodów. Ich kierowcy byli zdziwieni moim SUVem. Ale najwięcej przyjemności sprawia ucieranie nosa kierowcom w bardzo mocnych samochodach. Rzadko kiedy spodziewają się, że spod świateł tak łatwo weźmie ich SUV" – opowiada pan Artur. Jak łatwo? Cóż, wynik pomiaru przyspieszenie od 0 do 100 km/h to 3,2 s. Zwykle więcej czasu zajmuje przeciętnemu kierowcy zapięcie pasów bezpieczeństwa.

Co dalej? Nasz rozmówca nie kryje, że chciałby jeszcze wprowadzić kilka zmian mechanicznych w samochodzie, z którym nie zamierza się rozstać. - Ale jeśli Hiszpanie przygotują coś nowego i jeszcze mocniejszego to, czemu nie spróbować – opowiada. Jedno nie ulega wątpliwości. Nawet przy tak mocno zmodyfikowanej Atece kierowcy nie brakuje cierpliwości. A to trudno przecenić.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.