Rywal Biedronki z własnym paliwem. To będzie złota inwestycja

Wygląda na to, że sieć Dino nie porzuca planów uruchomienia własnych stacji paliw. Ostatnie ruchy właściciela ponad 2,3 tys. marketów dyskontowych wskazują, że po zakupach spożywczych będziemy mogli również zatankować nasze auto.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Choć spółka Dino Oil uzyskała koncesję paliwową już w 2018 roku, to do tej pory firma nie skorzystała z furtki do dystrybuowania paliw na szerszą skalę. Wygląda jednak na to, że nie poprzestanie na jedynej stacji przy swoim centrum dystrybucyjnym dla swoich potrzeb w miejscowości Łobez.

Zobacz wideo Andrzej Domański: Czynniki ekonomiczne, a nie polityczne kształtują ceny paliw

Poszukiwania specjalisty. "To jednoznaczny ruch"

Jak wynika z informacji podanych w serwisie wiadomoscihandlowe.pl, firma ma naprawdę wielkie ambicje i sieć stacji paliw spod logo Dino jest wielce prawdopodobna. Firma ma obecnie poszukiwać specjalisty ds. paliw. Z opisu oferty dowiadujemy się, że w zakresie obowiązków pracownika ma być opracowywanie projektów rozwojowych w konsorcjum w zakresie paliw oraz nadzoru nad bezpiecznym funkcjonowaniem stacji i monitorowania płatności użytkowników.

To może oznaczać, że Dino poważnie rozmyśla nad postawieniem stacji nawet przy wszystkich swoich centrach dystrybucyjnych. Byłby to dla firmy naturalny ruch, patrząc na jej szybki rozwój w branży FMCG. Orlen ma powody do obaw.

Ambicje firmy nie dziwią. Nieustannie podbija Polskę

Spółka córka Dino Oil w 2019 r. miała przychody na poziomie 271 tys. zł, a w 2020 r. wzrosły do 628 tys. zł. W kolejnych latach drastycznie wzrosły. Ostatnie to już prawdziwa eksplozja - w 2021 r. przychody wyniosły aż 15,48 mln zł, a w ubiegłym roku były na poziomie 37,12 mln zł. "Wpływy księgowane są jako pochodzące ze sprzedaży towarów i materiałów. I to zgadza się z warunkami koncesji na obrót paliwami, z której Dino zaczęło korzystać" - jak czytamy dalej w serwisie wiadomoscihandlowe.pl.

Jak donosi portal e-petrol.pl, Dino Oil już w październiku ub. r. wystąpiło o zmianę koncesji na obrót paliwami ciekłymi i uzyskało pozwolenie ważne od 2 grudnia 2020 roku do 31 grudnia 2030 roku. Pozwala ono na obrót paliwami ciekłymi na zasadzie pośrednictwa w sprzedaży przy wykorzystaniu kart paliwowych emitowanych przez PKN Orlen Tym samym obejmuje benzyny, oleje napędowe oraz gaz płynny LNG.
Źródła: wiadomoscihandlowe.pl, e-petrol.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.