Na A2 stanie odcinkowy pomiar prędkości. Znamy termin. Kierowcy w strachu

Już wkrótce kierowcy na na autostradzie A2 zaczną uważniej zerkać na prędkościomierz swojego auta. Kolejny z odcinków tej trasy zyska odcinkowy pomiar prędkości (OPP). Przekroczysz 140 km/h w tym miejscu? Otrzymasz mandat

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Choć kierowców zdążyło się przyzwyczaić, że polskie autostrady nie są bez limitu prędkości, to jednak nie wszyscy się na nią godzą. Piraci drogowi przemyślą jednak swoje zachowanie. Powstający kolejny odcinkowy pomiar prędkości (OPP) skutecznie ukróci ich zapędy drogowe.

Zobacz wideo Niebezpieczne manewry kierowcy Lamborghini na autostradzie A4

Prawdziwy bat na kierowców. Tak działa OPP

Ale jak działa OPP?  Urządzenie sprawdza, kiedy dany samochód wjechał na objęty nim odcinek, a potem kiedy z niego zjechał. Na tej podstawie wylicza średnią prędkość i to ona jest podstawą mandatu. Oczywiście można nagle mocno przyspieszyć, a następnie z piskiem opon zwolnić, jednak gdzie w tym sens i logika? I właśnie dlatego OPP to skuteczny bat na piratów drogowych. 

11 km trasy pod kontrolą. Ale to niejedyny odcinek 

Taki punkt powstanie na 11-kilometrowym odcinku autostrady A2. System zmierzy prędkość samochodów poruszających się pomiędzy miejscem obsługi podróżnych (MOP) Leonia Kuny, a punktem poboru opłat (PPO) Żdżary. Na tym fragmencie trasy obowiązuje maksymalna prędkość jazdy do 140 km/h. To jednak niejedyny zapowiadany OPP na trasie A2. Między węzłami Poznań Komorniki i Poznań Krzesiny obowiązuje limit 120 km i właśnie tam również trwają prace nad wprowadzeniem systemu do użytku. 

Prace przygotowawcze wystartowały w połowie września br. i polegały na ustawieniu nad jezdniami autostrady konstrukcji, na których zainstalowane zostaną urządzenia pomiarowe

- przekazała Anna Ciamciak, rzecznik prasowy spółki Autostrada Wielkopolska

Autostrada Wielkopolska informuje, że cały system wystartuje już jego zalegalizowaniu i przetestowaniu. Uruchomienie OPP nastąpi jeszcze w tym roku, a istnieje spore prawdopodobieństwo, że pierwsze pomiary pojawią się już w listopadzie. Technologia instalowana jest w porozumieniu z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego (GITD), który to gromadzi dane o zbyt brawurowych kierowcach za kierownicą. 

Wymierna korzyść z OPP. Kierowcy szybko się uczą

Każdy nowy odcinkowy pomiar prędkości to gwarancja lawiny mandatów. Choć z początku kierowcy zapominają o urządzeniach, nauka nie idzie w las. Głośne rekordy i wysokie mandaty to kwestia pierwszego miesiąca działa OPP, a potem sytuacja ulega unormowaniu. Nawet na tych najbardziej zapracowanych OPP znakomita większość mandatów to raptem 100 i 200 złotych za wykroczenia z początku taryfikatora. Wyższe oczywiście wciąż się zdarzają, ale to wyjątki. Źródło: Autostrada Wielkopolska

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.