Masz taką naklejkę? Pożegnaj się z autem. Policjanci bez litości

Łotwa zabiera samochody już nie tylko pijanym kierowcom. Teraz strach zajrzy w oczy kierowcom aut zarejestrowanych w Rosji i Białorusi. Co więcej, pojazd można tam stracić także za niewłaściwą naklejkę. Estońskie służby również przystąpią do działania.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Na niektórych z aut poruszających się po łotewskich oraz estońskich drogach zaczęto zauważać naklejki z napisą w cyrylicy " ja russkij" lub "ja russkaja". Łotewska policja szybko ostrzegła, że jest to zachowanie niedopuszczalne. 

Zobacz wideo Rosyjskie flagi i zdjęcia Putina. Bośniaccy Serbowie wyrazili poparcie dla Rosji podczas demonstracji

Zero tolerancji dla poparcia Rosji. Przerejestrowanie albo konfiskata auta

Przypomnijmy, że ten nadbałtycki kraj we wrześniu b.r. wyraził solidarność z Ukraińcami, informując o projekcie zakazującym używania samochodów zarejestrowanych w Rosji i na Białorusi. Właściciele takich pojazdów dostali 3 miesiące na ich przerejestrowanie. Jeśli się nie dostosują, czeka ich konfiskata auta, które zostanie przekazane ukraińskiemu rządowi w celach wojskowych.

Sprzeciw obywatelski. Naklejki na tylnych szybach

To wzbudziło sprzeciw obywateli obydwu państw, w których od lat żyje duża mniejszość rosyjska. Odpowiedzią na ruch zainicjowany na Łotwie stało się umieszczanie przez obywateli Rosji wielkich naklejek informujących o ich przynależności do agresora. Poza wspomnianymi powyżej hasłami natrafiono też na "chuliganka ruskaja". I to by się w sumie zgadzało z polityką Kremla.

W poniedziałek 25 września łotewska policja wydała oficjalne oświadczenie na temat tego typu zachowań wśród kierowców. Ich odpowiedź jest jednoznaczna.

Biorąc pod uwagę obecną sytuację geopolityczną, działania wojenne Rosji przeciwko Ukrainie oraz ogólny kontekst, niedopuszczalne są wszelkie gloryfikacje agresji zbrojnej, w tym umieszczenie na środkach transportu potencjalnie prowokacyjnych napisów po rosyjsku, takich jak "ja Russkij/ja Russkaja"

- informuje Policja cytowana przez portal Delfi.lv

Lokalne służby nie zamierzają tolerować takich zwyczajów i ostrzegają, że kierowcy poruszający się pojazdami z takimi prowokacyjnymi hasłami na tylnej szybie mają tylko dwa wybory — albo zdzierają je na miejscu zatrzymania, albo ich samochód trafia natychmiast na parking depozytowy. Dodatkowo sprawca zostanie wówczas pociągnięty do odpowiedzialności administracyjnej za złamanie prawa.

Rys historyczny Łotwy i Estonii nie bez znaczenia. Decyzja UE też ma wpływ

Tak bezpardonowe działania służb obydwu nadbałtyckich służb nie wzięły się tylko z okazania solidarności Ukrainie i wieloletniej koegzystencji z mniejszością rosyjską. To również odpowiedź na zapowiedź ze strony Unii Europejskiej. Od 12 września obowiązuje zakaz wjazdu pojazdów na rosyjskich tablicach rejestracyjnych na teren UE. Jeśli sympatyzujący z Rosją myśleli, że w ten sposób okażą wsparcie agresorowi, to słono się przeliczyli. W końcu obydwa niewielkie państwa mocno zakorzenione w tamtejszej kulturze najlepiej wiedzą, do czego prowadzi agresywna polityka Moskwy. Źródło: delfi.lv

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.